25.8.12

Moje ulubione, wakacyjne perfumy

Hej :)

No i został nam zaledwie tydzień sierpnia. Wam też lato tak szybko zleciało?;)

Wakacje się w prawdzie kończą, więc trochę dla przekory pokażę Wam dzisiaj moje ulubione, letnie zapachy :)

Pewnie tak samo jak większość z Was zmieniam perfumy w zależności od pory roku ;) Jesienią i zimą dominują cięższe, korzenne nuty, a wiosną i latem przestawiam się na zapachy lekkie, świeże, słodkie i owocowe. 

I o tych drugich dzisiaj Wam trochę poopowiadam :)




Niestety do zdjęcia nie załapały się jeszcze dwa flakoniki, które również bardzo często używam. Tak więc w sumie mam sześć ulubionych, letnich zapachów :)

Może najpierw kilka słów o tych nieobecnych :) A są to - bambusowa woda kolońska Yves Rocher, Un Marin au Jardin Lilas Mauve - również od Yves Rocher :)


 
Bambusowa woda kolońska to zapach prosty, świeży, lekki - idealny na lato.

 Pachnie troszkę sianem, troszkę trawą - taka wakacyjna sielanka :) Świetnie sprawdzi się w czasie upałów.

 Niestety - zapach jest nietrwały, ale że jest to tylko woda kolońska, w dodatku za niewielką cenę - wybaczam mu to :)

Cena: 69 zł - 125 ml.

 Ja swoją buteleczkę dorwałam w promocji 50% taniej ;)




Drugim nabytkiem, również z YR jest woda toaletowa Lilas Mauve. 

W fioletowej buteleczce kryje się iście wiosenny, kwiatowy zapach .

 Kojarzy mi się z majem, pierwszym letnim słońcem i wazonem pełnym fioletowych bzów, nazrywanych przez chłopaka.

 Jeśli tak jak ja, uwielbiacie bzy - te perfumy będą strzałem w dziesiątkę :) Ja zakochałam się w nim od pierwszego użycia. 
Zapach utrzymuje się na skórze przez cały dzień.

Cena: 95 zł (100 ml) 
Również skorzystałam z promocji, tym razem nabyłam dwa flakoniki w cenie jednego ;)






Hippy Fizz Moschino to również zapach idealny na sezon wiosenno- letni. Jest energetyzujący, radosny i kwiatowo-cytrusowy :) Przywołuje na myśl beztroski, wesoły wakacyjny czas :)

nuty głowy: malina, cytryna, magnolia

nuty serca: fiołek, lotos, róża

nuty bazy: mech, cedr, osmanthus

Ja posiadam wodę toaletową 100 ml - cena około 130 zł



Bali Bliss to moje jedyne perfumy z Avonu. Są słodkie i egzotyczne. Nie jest już tak lekki, więc w czasie upałów po niego na pewno nie sięgnę. Ale na letni, ciepły wieczór? Jak najbardziej.

Nie są to perfumy, które pokochałam, ale co jakiś czas do nich wracam :)


nuty głowy: soczyste owoce, tamaryndowiec

nuty serca: plumeria, kwiat Tiare, korzenie z Bali

nuty bazy: piżmo, drzewo sandałowe, drzewo z Bali

Cena: około 40 zł (50 ml) 




Najnowszym nabytkiem jest flakonik Jil Sander Eve - jest ze mną zaledwie od miesiąca, a już zdążyłam się z nim bardzo zaprzyjaźnić :)

Prosta buteleczka kryje w sobie bardzo przyjemną owocowo-kwiatową kompozycję. Nie jest zapachem rześkim tak jak Bambus i nie jest tak słodki jak Bali Bliss. Zdefiniowałabym go jako lekki i romantyczny. 

Nie był to zapach, który pokochałam od pierwszego użycia. Ale z każdym "psiknięciem" doceniam go coraz bardziej ;)


nuty głowy: grapefruit, czarna porzeczka

nuty serca: dzika róża, arabski jaśmin, fiołek

nuty bazy: kaszmir, indonezyjska paczula


Mam wersję 30 ml - koszt około 120 zł



I już ostatni - w prawdzie nie są to perfumy, a jedynie perfumowany dezodorant - Floral Dream od Adidasa.

Dostałam go w prezencie i na początku nie bardzo się polubiliśmy. Wydawał mi się mdły i mydlany. I tym sposobem przeleżał sobie w szafie dobre 2 lata. Całkiem nie dawno wygrzebałam go i odkryłam na nowo. Jest delikatny, kwiatowy i hmm.. jakby trochę pudrowy :). Już mnie nie mdli ani nie dusi, widocznie gusta się z wiekiem zmieniają ;)

Zapach ulotny, ale cóż się dziwić skoro posiadam tylko perfumowany dezodorant :) 

Cena: 25 zł (75 ml).



A jakie były Wasze ulubione perfumy na lato? :)

17 komentarzy:

  1. Męska Prada i męski Clinique :D

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam Moschino, ale ja to wolę bardziej "killerowate' zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mexx Fresh i Giorgio Armani Acqua di Gioia - to moje letnie typy tego roku, ale przewinęły się też inne

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tych perfum. Moimi ulubionymi są woda toaletowa z Yves Rocher Mango&Marakuja oraz woda perfumowana Nina Ricci Nina:)

    http://coconutlimee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja odwrotnie od większości ludzi na lato lubię mocne i ciężkie zapachy a tych kwiatowych używam w zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moimi ulubionymi było Moschino Funny i Carolina Herrera 212

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam tę wodę bzową z YR, z tym, że u mnie trzyma się zaledwie 2-3h. Zapach ma piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm to dziwne, u mnie jest on wyczuwalny (choć nie tak intensywnie jak od razu po psiknięciu) przez cały dzień, ciekawe od czego to zależy :)

      Usuń
  8. widzialam tą bambusową i nawet wąchałam ale nie bylam pewna czy to kobiecy zapach czy meski raczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdzieś czytałam, że to taki zapach unisex ;)

      Usuń
  9. szalałąś i przebierałaś... u mnie chyba 3 zapachy się przewijały :) z czego jeden bardzo okazyjnie
    ale z tych jeszcze nie używałąm nic :) chociaż te wody z YR mnie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no fakt troszkę się tego uzbierało:)

      Usuń
  10. zaciekawiła mnie woda toaletowa z hippy fizz

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tych zapachów, ale wodę o zapachu bzu sprezentowałam przyjaciółce :) Mam nadzieje, że jej się podoba...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP