20.8.12

Letnia odsłona kosmetyków Sensique

Cześć:)

Dzisiaj zapraszam Was na drugą część recenzji letniej kolekcji kosmetyków Sensique :)

Pokazywałam Wam już szminki Summer Lips (klik), pora więc na róże i bronzer.

W prawdzie 2/3 tegorocznego lata już za nami, ale wakacyjny makeup jest jeszcze jak najbardziej pożądany :)

Lato to chyba jedyna pora roku, w której dopuszczam do mojej twarzy wszelakiego typu drobinki i brokaty ;) Z umiarem oczywiście!



Zacznijmy od różu :)

Co mówi producent?

Hipoalergiczne róże z witaminą E oraz naturalnymi filtrami UV. Subtelnie podkreślają kości policzkowe i rozświetlają cerę. Nie zawierają parabenów.

Róż występuje w dwóch wariantach kolorystycznych. Każdy składa się z dwóch odcieni.

nr 1



nr 2

Wariant różowy posiada tylko i wyłącznie wykończenie matowe, natomiast różowo-brązowy w ciemniejszej części zawiera złote drobinki. Kolory można ze sobą zmieszać, lub stosować oddzielnie.

Róże nie są intensywne, więc na pewno nie zrobimy sobie krzywdy podczas ich aplikacji.  Z łatwością możemy stopniować efekt zaróżowienia policzków :)

Ja upodobałam sobie różowy odcień z dwójki - wpada on delikatnie w brzoskwinię i bardzo ładnie prezentuje się na policzkach :)

Trwałość jest całkiem dobra. W prawdzie róże nie wytrwają na naszej twarzy przez cały dzień, ale przez połowę dnia trzymają się dzielnie :D

Za róż zapłacimy niecałe 10 zł, to niezła cena jak na 7,5g kosmetyku :)




Został nam jeszcze bronzer:

Co mówi producent?


Hipoalergiczny puder z witaminą E oraz naturalnymi filtrami UV. Delikatnie rozświetla skórę i nadaje jej satynowe wykończenie. Nie zawiera parabenów.




Tutaj trochę się zawiodłam -  mamy tylko jeden wariant kolorystyczny. Jasny beż, który jakby się uprzeć mógłby robić za puder, oraz ciepły odcień brązu ze złotymi drobinkami.  Owy brąz jest prawie identyczny z tym znajdującym się w różu nr 2 :p Tak więc polecam Wam wybranie różu nr 2, będziecie miały róż i bronzer w jednym :))

Drobinek jest dość sporo, ale na szczęście na twarzy prezentują się całkiem przyzwoicie - o ile lekko omieciemy bronzerem buźkę. 

Kosmetyk (podobnie jak róże) niestety trochę pyli. Pamiętajcie aby strzepać pędzel przed aplikacją :)


Trwałość podobna do różu - na twarzy utrzymuje się około pół dnia.


Cena regularna 10 zł (7,5g)



Macie, używacie? :)

Na co stawiacie w letnim makijażu?



Właśnie spojrzałam na stronę Sensique i okazało się, że kosmetyki są aktualnie w promocji :) Możecie je dostać za 6,99 zł :) (oferta ważna do 22 sierpnia).

Buziaki!


20 komentarzy:

  1. Pierwszy róż chyba najbardziej przypadł by mi do gustu, wolę matowe wykończenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie zachwyciły mnie, a dzisiaj byłam w Naturze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Macałam dziś róż nr 1 :) ale nie zdecydowałam się na zakup.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dostanę już paczuszkę od Ciebie, to zobaczymy czy będę również zadowolona z różu nr 1 :))

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwszy od prawej bardzo smakowicie wyglada:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten różowo brązowy:) Jest super! Mój ulubiony, ale ze względu na brokat, na jesień wrócę do różu z bell.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak jak ja - jesienią zmienię kolorówkę ;)

      Usuń
  7. Mam wersję nr 1 :D
    Jak na razie leży w koszyczku i czeka na swoją kolej ; p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, czy będziesz zadowolona :)

      Usuń
  8. letni makijaż ma przede wszystkim nie spływać z twarzy, ma byc delikatny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. niestety sensique jakos mnie nigdy nie kusil ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. w jakim programie obrabiasz zdjecia? Fajnie i estetycznie wygladaja :) Kolaz zdjec z poprzedniego posta tez super! przepraszam, ze pisze nie w temacie posta, ale nie moglam sie powstrzymac ;)
    E.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) używam Photoshopa lub PhotoFiltre :)

      Usuń
  11. Miałam kiedyś brązer z essence i był hitem wsrod moich koleżanek :)
    A te róże wygladają ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  12. ładne kolorki :) nigdy nie miałam nic z sensique ale chyba nadszedł czas spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie kuszą mnie te produkty - na całe szczęście ;))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP