6.8.12

City Matt - czyli kilka słów o podkładach Lirene

Hej!

W dzisiejszym poście chciałabym Wam powiedzieć parę słów o podkładach City Matt. 

Fluidy Lirene naprawdę bardzo lubię (choć oczywiście jedne są  lepsze a inne gorsze). 

City Matt często kupowałam zanim jeszcze dorobiłam się bloga;) 

Teraz posiadają one nowe (bardziej kobiece i mniej toporne) opakowania - ale ich skład i właściwości pozostały bez zmian - na szczęście! :)


Co mówi producent?

Specjalna formuła Nylon 12, sprawia, że skóra jest jedwabista i doskonale matowa. Zastosowany system gąbeczek pochłania nadmiar sebum. Witaminy E i C doskonalą kondycję skóry twarzy i zachowują młody wygląd.




Paleta kolorystyczna zawiera 5 odcieni, oznaczonych numerkami 203-209. Ja posiadam dwa - naturalny (204) oraz beżowy (207).  Kolorki niestety są stosunkowo ciemne i typowe "bladziochy" nie znajdą tutaj nic dla siebie.

O tym, że uwielbiam opakowania z dozownikiem w postaci pompki pisałam nie raz :) Dzięki niemu aplikacja jest higieniczna, a opakowanie nie jest "wyciapane" od podkładu.




Fluid dobrze rozprowadza się na twarzy, nie tworzy efektu maski i nie podkreśla suchych skórek.

Krycie określiłabym jako średnie - jeśli zależy Wam na zatuszowaniu niedoskonałości możecie być troszkę zawiedzione. 

Skóra po aplikacji natychmiast staje się matowa, efekt utrzymuje się na skórze (po przypudrowaniu) maksymalnie kilka godzin. Na opakowaniu jest napisane, że fluid wykazuje właściwości matujące przez 16 h - no cóż.... ;)



 
Cera jest faktycznie wygładzona i lepiej wygląda. City Matt nie podrażnił, ani nie uczulił mojej skóry oraz nie ciemniał na twarzy. 

Jedyne co zauważyłam, to lekkie wysuszenie skóry w okolicy nosa - jednakże nie wiem czy jest to sprawka podkładu. Może to być równie dobrze wina opalania ;)

Podkład City Matt kosztuje około 20 zł (30 ml). Z tego co kojarzę, co jakiś czas są na niego promocje w Rossmanie i można go dorwać wtedy sporo taniej :)



Macie, używacie? :)

Co sądzicie o podkładach Lirene?

Piszcie:))



10 komentarzy:

  1. Nie miałam ;D ale widze że fajny ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. jako, że jestem blada, to na pewno nie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja go mam ale jeszcze w starym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli nic dla mnie bo jestem typowym bladziochem :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam kolor toffee ;) Jeszcze w starym opakowaniu ;) Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Może się na niego skuszę jak wykończę zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda że są takie ciemnie bo opinie zbiera dobre, niestety dla mnie za ciemnie :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam, że używałam go dawno, dawno temu;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam w starej wersji i jest całkiem fajny, lubię do niego wracać ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam i jakoś ciężko mi się przekonać do tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP