4.6.12

Rozświetlona cera? :)

Hej:)

Dzisiaj mam dla Was recenzję kremu wygładzająco-rozpromieniającego Lirene. 

Kremik pochodzi z serii Design Your Style dedykowanych kobietom po 20 roku życia.
Miałam już okazję testować kilka kosmetyków z tej linii i byłam z nich naprawdę zadowolona-w szczególności z matującego kremowego musu (recenzja tutaj).

Krem, o którym Wam dziś opowiem, ma dość wszechstronne zastosowanie- pomimo, że docelowo jest przeznaczony do twarzy ;) Ale o tym za chwilę:)


Co mówi producent?


To właściwy kosmetyk  dla Ciebie, jeśli chcesz ukryć oznaki zmęczenia i wydobyć naturalne piękno i blask cery. Dzięki bogatej kompozycji naturalnych składników intensywnie nawilżających oraz drobinek rozświetlających, nadających skórze promienny, świeży wygląd, twarz nabierze niezwykłego wdzięku. Zachwyć wszystkich jedwabiście gładką, promienną skórą i ciesz się jej naturalnym pięknem.



Krem zawiera olejek bawełniany i olejek z pestek jabłka, rozświetlające drobinki, a także filtr UV (SPF 15).

Ma przyjemny zapach, lekką konsystencję i delikatnie różowy kolor. Szybciutko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustego filmu. 

Skóra jest optymalnie nawilżona, jednak efektu wygładzenia nie dostrzegłam.

Drobinki zawarte w kremie na pewno odstraszą wiele z Was ;) Jeśli zazwyczaj sięgacie po kremy matujące, lub wybieracie podkłady nie zawierające rozświetlających drobinek- ten krem nie będzie dobrym wyborem. 

Drobinek w tym kosmetyku jest naprawdę sporo, zresztą zobaczcie same:


Są one jednak na tyle malutkie, że na twarzy dają naturalny, rozświetlony efekt. 

Niestety, po nałożeniu podkładu, drobinki przestają być widoczne. Ale znalazłam na to sposób :) Jeśli zależy mi na rozświetlającym efekcie, mieszam odrobinę kremu z podkładem i nakładam na twarz. 

Dzięki temu drobinki są nadal widoczne, ale nie są one tak intensywne jak przy nałożeniu samego kremu- co jest również dla mnie plusem :)




Krem jest przeznaczony do pielęgnacji zarówno na dzień jak i na noc- ja jednak używam go tylko i wyłącznie rano- rozświetlona cera nie jest mi potrzebna do spania :D

Kosmetyk świetnie się sprawdzi również jako krem rozświetlający do ciała- w szczególności w okolicach dekoltu :)



Krem kosztuje około 20 zł.


Używacie rozświetlających kosmetyków pielęgnacyjnych? 

Czy unikacie takiego efektu na skórze? :)


Ja zabieram się za obrabianie zdjęć do kolejnych postów- podjadając przy tym truskawki :D A jako, że jestem fanką tych owoców, wkrótce pojawi się post z truskawkami w roli głównej ;))



Do usłyszenia! :)

5 komentarzy:

  1. Fajny pomysł na połączeniu tego kremu z podkładem :) Ciekawa jestem efektu na buzi, może jakieś szybkie porównanie na ręku? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się jutro porobić zdjęcia :)

      Usuń
  2. jakoś te drobinki mnie przerażają

    OdpowiedzUsuń
  3. ja naturalnie się świecę więc nie dla mnie, ale mam wersję nawilżającą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie chętnie bym wypróbowała :) mam cerę suchą, więc te drobinki byłoby nawet ok.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP