13.5.12

Na co warto zwrócić uwagę w szafie my secret?


Hej!

Jak tam mija Wam weekend? Mój jest (niestety) pracowity-zbliża się koniec semestru, a co za tym idzie- mnóstwo kół i prac zaliczeniowych ;) Tak, więc w ramach relaksu przygotowałam dla Was post o kosmetykach my secret :)

Używacie produktów tej marki? Czy może omijacie ich szafę szerokim łukiem? ;) 

Do nie dawna moimi ulubionymi kosmetykami my secret były sypkie cienie- star dust. Teraz, do grona ulubieńców dołączyły również pojedyncze, matowe cienie, sypki puder oraz korektor w kredce. I to o nich Wam dzisiaj opowiem :) 


Żałuję, że wcześniej nie sięgnęłam po matowe cienie, bo są naprawdę dobre! – zwłaszcza biorąc pod uwagę ich niewielką cenę. I chociaż moimi cieniowymi faworytami są (i pewnie zawsze będą) ingloty, to muszę przyznać, że te z my secret naprawdę polubiłam i z chęcią sięgnę po inne kolorki. 





Jakie są ich plusy? Bardzo dobrze rozprowadzają się na powiece, bez problemów współpracują z innymi cieniami. Nie znikają z powieki w ciągu dnia(chociaż tu zastrzegam, że używałam ich tylko z bazą). No i są ładnie napigmentowane. Można je również stosować na mokro- wtedy będą jeszcze bardziej intensywne. 




Posiadam dwa odcienie- nr 506- jest to ciepły brąz, w kolorze mlecznej czekolady, oraz nr 502- delikatny, pudrowy róż.





Puder sypki również zdobył u mnie pozytywne noty :) Jest to jeden z fajniejszych sypkich pudrów w tym przedziale cenowym. Ubolewam jedynie nad tym, że istnieje tylko jeden jego wariant kolorystyczny. Na szczęście bardzo uniwersalny, bo transparentny :D 



Kosmetyk ładnie stapia się ze skórą, nie podkreśla suchych skórek, nie zatyka porów,delikatnie matuje cerę, dając jej zdrowy, naturalny wygląd. 





A oprócz tego jest bardzo wydajny :) Jedynym minusem, jest to, że wymaga poprawek w ciągu dnia, co może być sporym utrudnieniem- o wiele łatwiej wykonać poprawki pudrem w kamieniu, który nie zajmuje zbyt wiele miejsca w torebce ;)





No i ostatni produkt- korektor w kredce. Ja posiadam nr 02- dostępne są jeszcze cztery inne odcienie Dzięki  takiej formie, mogę o wiele precyzyjniej nanieść korektor na mankamenty mojej cery-zwłaszcza, gdy „punkty’ do zasłonięcia są naprawdę niewielkie ;). 





Wcześniej używałam korektorów w sztyfcie (np. Virtual, Vipera, Avon) i muszę przyznać, że ten w kredce, o wiele lepiej stapia się ze skórą.  

Co jeszcze? Nie podkreśla suchych skórek, nie wchodzi w zmarszczki i dobrze kryje. Więcej do szczęścia nic mi nie potrzeba ;)




Ceny kosmetyków my secret to ich kolejna duża zaleta- za puder zapłacimy niecałe 12 zł (opakowanie 12 g), koszt pojedynczego cienia to 5,99 zł (3 g), a na korektor wydamy 10 zł (4,8 g). 


Używacie kosmetyków my secret?n Jacy są wasi ulubieńcy?

A może macie swoje tanie perełki innych marek? :)




32 komentarze:

  1. Miałam puder, ale niespecjalnie mi odpowiadał, podobnie jak cienie. Za to korektory w kredce są naprawdę warte uwagi moim zdaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się ten brąz i zaskoczyła mnie cena pudru!Naprawdę pozytywnie! Hmmm taki komplecik cieni do eksperymentów by się przydał! Fajne zdjęcia! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm... Znam tą markę, ale raczej z niej nie kupuję kosmetyków. O pudrze słyszałam wiele plusów, ale jako, że nie używam pudrów, to postanowiłam nie kupować. ;) Jeśli kiedyś zmienię zdanie, to pewnie na niego się skuszę.
    Korektor mnie zaciekawił. Używam takiego w sztyfcie z Bell, ale on podkreśla suche skórki :( Mimo to i tak go lubię, ale jak go skończę to chyba spróbuję ten z My Secret ;)
    Cienie... Raz kupiłam taki śliczny khaki, piękny kolor, z drobinkami... I się zawiodłam, bo na powiece zostaje sam brokat, z koloru nici ;/ Na te matowe może się kiedyś skuszę, ale nie w najbliższym czasie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś położyć ten cień na bazie? Może efekt byłby trochę lepszy :)

      Usuń
  4. z MySecret mam jedynie lakier do paznokci, z którego za bardzo zadowolona nie jestem. Recenzja korektora naprawdę mnie zaciekawił i myślę, że jak tylko skończę korektor z Essence to na pewno go wypróbuję ;)

    zapraszam na www.krash-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam kilka lakierów- kolorystyka i pigmentacja jest bardzo fajna, jednak z trwałością mogłoby być lepiej ;)

      Mam nadzieję, że korektor przypadnie Tobie do gustu :)

      Usuń
  5. Z Mysecret miałam chyba kiedyś jakiś eyeliner.. Generalnie przedział cenowy Miyo, więc jak znajdę chętnie porównam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety nie mam dostępu do Miyo- i bardzo żałuję, bo słyszałam o tej marce same pozytywne opinie ;)

      Usuń
  6. Mam ten korektor, ale nie mam czym go zatemperować. Wszystkie temperówki,które mam są za małe.
    Co do tego pudru to jest na mojej liście zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. sypki puder- popieram, jak za ta cene jest ok

    OdpowiedzUsuń
  8. Te matowe cienie wydajną się naprawdę ok :)
    U mnie także pracowito..

    OdpowiedzUsuń
  9. Puder lubię i od czasu do czasu wracam do niego :) Cienie są ok, ale bez szału ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z my sicret mam pare cieni i są bardzo fajne ^^
    Zaciekawił mnie ten korektor w kredce;D
    Na pewno przepadam za essence za podkład w musie i niektóre rzeczy z limitek, też bardzo lubie miss sporty za szminki i lakiery ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podkładu w musie jeszcze nie miałam- będę musiała wypróbować, jak skończą się moje podkładowe zapasy :)

      Usuń
  11. bardzo lubię ten puder transparentny :) i lakiery ;D
    zaciekawiłaś mnie tym korektorem w kredce :D

    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja przyznam szczerze , że urzekły mnie ich lakiery . Trwałość na duży + , ich lawenda gości u mnie na paznokciach praktycznie bez przerwy . Warto przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo lawendowy lakier też uwielbiam! Chociaż uważam, że z trwałością mogłoby być lepiej ;)

      Usuń
  13. jakoś omijam tą szafę, ale też mi do Natury nie po drodze :O

    OdpowiedzUsuń
  14. kiedyś lubiłam ich kosmetyki, ale mi się znudziły. może kiedyś się z nimi przeproszę ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja tak miałam przez jakiś czas z kosmetykami essence ;)

      Usuń
  15. jeśli cienie są takie jak Miyo (jeden producent) to lubimy :D

    OdpowiedzUsuń
  16. ja bardzo lubię właśnie te matowe cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mnie niestety ten puder zapycha :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Taki sam korektor w kredce ma essence - polecam również;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę musiała się mu przyjrzeć :)

      Usuń
  19. Hmm, ja raczej nie kupuję MySecret. Kredki mają do bani. Ale fajne linery brokatowe, które mnie nie szczypią, ale słyszałam, że innym często to się przytrafia. Hmm, cienie sypkie szczerze mówiąc raczej słabawe wg mnie...

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba jeszcze nie mam nic z My secret..(?)... wizualnie do złudzenie przypominają essence. Podoba mi się ta kredka, taka kawka z mleczkiem- ale musze podejść i faktycznie oblookać jej jakość.

    OdpowiedzUsuń
  21. Z MS mam ten puder (wg mnie jest ok, ale bez szału ;)) i fioletowy cień, ale z serii perłowej, bardzo fajny jest :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP