17.5.12

Depilacja- co i jak?

Hej! :)

Dzisiaj kilka słów o depilacji ;) - tej którą możemy wykonać w domowym zaciszu. 

Metod usuwania zbędnych włosków jest naprawdę sporo, więc jestem pewna, że każdy znajdzie coś dla siebie :)

Ja na własnej skórze przetestowałam kremy do depilacji, plastry z woskiem, maszynki i depilatory. Która metoda okazała się dla mnie najlepsza? O tym za chwilę :)

Każda metoda ma swoje wady i zalety, dlatego też polecam przetestować wszystkie, aby sprawdzić, która z nich najbardziej nam odpowiada :) I nie zapominajmy- przygotowanie skóry do depilacji, jest równie ważne co wybór odpowiedniej metody ;)



Najpierw o metodzie, która kompletnie nie przypadła mi do gustu czyli...:




Stosowałam je jako nastolatka i chyba nic mnie nie przekona, aby do nich powrócić ;) 
Na rynku dostępne są zarówno kremy jak i pianki- ich zasada działania jest taka sama- substancje chemiczne zawarte w kosmetyku rozpuszczają strukturę białkową włosa, dzięki czemu możliwe jest ich usunięcie. 

W związku z tym, że mamy do czynienia z chemikaliami (np wodorotlenkami), bardzo ważne jest, aby przed rozpoczęciem depilacji przeprowadzić próbę alergiczną na małym kawałku skóry. Jeśli nie zauważycie reakcji alergicznej (zazwyczaj zaczerwienienie, lub pieczenie), możecie przystąpić do depilacji.

Musicie też pamiętać, aby nie stosować kremów na podrażnioną lub uszkodzoną skórę i nie przedłużać czasu trzymania produktu na skórze- to naprawdę bardzo ważne!

Metoda usuwania jest w miarę szybka i bezbolesna. Ale- niestety nie zawsze skuteczna. W przypadku niektórych kremów, które miałam okazję wypróbować- po upływie zalecanego czasu trzymania, włoski nadal trzymały się skóry.

Pozostaje jeszcze jedna kwestia- zapach, jest on intensywny i nie należy do przyjemnych- mnie strasznie denerwował ;)

Metoda ta zapewni nam gładką skórę przez około 5 dni.



Ta metoda nie należy już do bezbolesnych ;) Włosy wyrywane są wraz z cebulkami- co jest niewątpliwą zaletą tego zabiegu.

Plastry zawierają cienką warstwę wosku, który należy wcześniej rozgrzać. Aby plaster dobrze przylegał do skóry nie może być ona natłuszczona, dlatego też przed depilacją zrezygnujmy ze smarowania skóry balsamem. 




Po upływie czasu zalecanego na ulotce, usuwamy plastry energicznym ruchem. Nie ukrywam- odrywanie plastra nie należy do najprzyjemniejszych chwil ;)



Przy tym sposobie depilacji należy pamiętać, aby włoski miały minimum 5 mm. 

Skuteczność- myślę, że zależy od  plastrów, raz przy jednorazowym oderwaniu plastra prawie wszystkie włoski zostały wyrwane, a innym razem może połowa z nich.

Włoski odrastają wolniej (po około 10 dniach) i są  osłabione (uwaga na wrastanie!). Resztki wosku najlepiej usunąć za pomocą oliwki (np takiej dla dzieci). 





Szybko i bezboleśnie- to dwie zalety, dla których zazwyczaj sięgam po maszynki- zwłaszcza przy usuwaniu włosków z pach.

Wady- włoski odrastają już po dwóch dniach, łatwo o uszkodzenia skóry



Włoski najlepiej golić po kąpieli- są wtedy bardziej miękkie i golenie będzie łatwiejsze. Warto też kupić pianki lub kremy do golenia, które zapobiegną wystąpieniu podrażnień i otarć.

No i oczywiście nieprawdą jest to, że odrastające włoski są grubsze i jest ich więcej ;)




Najbardziej skuteczne, ale niestety depilacja jest bolesna- zwłaszcza, gdy używamy go po raz pierwszy. Później przyzwyczajamy się do towarzyszącego bólu i nie jest on tak uporczywy. 

Kupno depilatora to spora inwestycja (zwłaszcza przy zakupie modeli bardziej zaawansowanych),jednakże jest to wydatek jednorazowy, a dobry depilator posłuży nam spokojnie przez kilka lat. Dlatego też myślę, że lepiej odłożyć pieniążki i zakupić lepszy model :) 

Depilatory z bardziej zaawansowaną technologią zapewnią nam większy komfort podczas depilacji. Posiadają one np. nakładki masujące, których zadaniem jest zmniejszenie bólu, a niektóre depilatory można stosować również pod wodą, która również zmniejszy uczucie bólu.




Usuwanie włosów zapewni nam kilkadziesiąt pęset znajdujących się w głowicy depilatora. 

Oprócz bólu podczas wyrywania włosów, pojawić się może również punktowe zaczerwienienie i podrażnienie skóry- zwłaszcza przy pierwszych depilacjach. U mnie znikało ono po kilku dniach. 



Depilacja depilatorem, pomimo że bolesna, jest moim zdaniem najbardziej precyzyjna i pozwala na usunięcie nawet najmniejszych włosków.

Włoski zaczynają odrastać po około 2-3 tygodniach, przy regularnym stosowaniu są one coraz słabsze i odrastają jeszcze wolniej.

Metoda ta nie jest zalecana dla osób posiadających żylaki lub pękające naczynka.

Ja depilatorami usuwam włosy z nóg- i moim zdaniem jest to najlepsza metoda;) Do takiego bólu naprawdę można się przyzwyczaić i za każdym razem boli trochę mniej. 

Sporo zależy też od depilatora- ja odczułam ogromną różnicę, gdy przerzuciłam się z mojego starego, wysłużonego philipsa na nowy model brauna- przy jego użyciu praktycznie w ogóle mnie nie bolało :)



A wy w jaki sposób usuwacie włoski ze skóry? :)

Może znacie skuteczny sposób na wrastające włoski (oprócz systematycznych peelingów ;)? 


O depilatorze Braun będziecie mogły wkrótce poczytać więcej- recenzja w przygotowaniu :)

Do usłyszenia!



19 komentarzy:

  1. Hmmm a pasta cukrowa??Podobno jest bardzo skuteczna ale niestety czasem trudna do zrobienia.Za to można ją kupić np na allegro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pasty cukrowej nie próbowałam-jeśli będę miała okazję, podzielę się wrażeniami ;))

      Usuń
  2. Mnie nic nie przekona do depilatora i plastrów. Mam mały prób bólu... Pozostaje tylko maszynka i kremy, które moim zdaniem są coraz lepsze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, sama tak kiedyś mówiłam;) A masz jakieś kremy godne polecenia? :)

      Usuń
  3. ja sie przekonałam do depilatora i jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  4. tylko depilator! żeby mieć gładkie ciało musiałabym golić sie co dwa dni a tak mam spokój na 2 tygodnie. również bikini robię depilatorem i nie narzekam na jakiś straszny ból. najgorszy jest pierwszy raz.btw mam identyczny braUna :) Jest bardzo dobry jakościowo i czuje ogromną różnice pomiędzy tym a jakimś starszym podobnym do prezentowanego philipsa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie wyobrażam sobie depilacji bikini depilatorem (tutaj tak jak w przypadku pach wykorzystuję maszynkę do golenia;), ale może kiedyś zacisnę zęby i spróbuję :D

      Usuń
  5. Plastrów nie lubię, używam maszynki...ale co 2 dni to mnie już irytuje;]
    Może znasz się na depilatorach i mogłabyś machnąć posta o wyborze dobrego i przystępnego cenowo depilatora?
    Bo tak się przymierzam i przymierzam i dalej nie wiem jaki wybrać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najzwyklejsze depilatory można dostać już od około 50-60 zł. Będzie miał on mniej pęset i nie będzie posiadał umilających bajerów jak np. nasadki masujące, chłodzące, czy opcję depilacji pod wodą. Niestety nie orientuję się na tyle, aby móc doradzić konkretny model. Wiadomo, im więcej dodatkowych funkcji, tym droższy produkt ;)

      Usuń
  6. Będę czekała na recenzję depilatora. Sama też używam tego urządzenia, na zmianę z maszynką.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam niski próg bólu, ale lenistwo do codziennego golenia przezwyciężyło nad strachem i od wielu lat używam depilatora. Pewnie, że to nieprzyjemne, ale ten komfort, że na miesiąc mam spokój jest rzeczą bezcenną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! :) A jakiego depilatora używasz? :)

      Usuń
  8. ja jestem wierna maszynce venus, ale chciałabym kupić sobie depilator, zwłaszcza ten wodny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja właśnie zastanawiam się nad kupnem depilatora :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ja męczyłam się kiedyś depilatorem i bardzo cierpiałam z powodu wrastających się włosków, peelingi dawały słaby efekt, a po wyciskaniu tych włosków robiły mi się blizny..:/ na chwilę obecną używam maszynek. są też o wiele 'szybsze' w obsłudze niż depilator, na golenie łydki schodziło mi 20 minut:/ a jak będę bogatsza to pomyśle o laserze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie z kolei po maszynce zdarza się, że włoski wrastają (i peelingi też nie dają zadowalającego efektu...)

      Usuń
  11. chyba maszynki są najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie cierpię maszynki, po zagubieniu depilatora byłam skazana na nią przez całą zimę... Z plastrami idzie się zatyrać. Ostatnio był depilator Brauna w Tesco na promocji z 269 zł na 69 zł. Coś mi promocja była coś za duża. Ale zaryzykowałam, mam z nakładką masującą. W porównaniu z starym był bezbolesny. Nawet pachy potraktowałam depilatorem z rozpędu. Nie było tak źle ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP