3.3.12

Nowe błyszczyki w szafie my secret

Hej:)

Jak już pewnie wiecie, jestem wielką fanką wszelakich błyszczyków :D 

Dlatego też z uśmiechem przyjęłam wiadomość, że "błyszczykowa"  oferta My Secret poszerzyła się o nowe kolory :) - 5  odcieni wchodzących w skład Star Gloss, oraz jeden z Extra lips. 

Wszystkie błyszczyki przetestowane, więc najwyższa pora na recenzję :) 

Używacie błyszczyków z My Secret?
A może skusiłyście się na któryś z nowych kolorów? :)



Na pierwszy ogień pójdzie pięć błyszczyków Star Gloss ;)

Co mówi producent?

Teraz z łatwością Twoje usta będą pełniejsze i pełne blasku! Nowa formuła błyszczyka z mikrodrobinkami odbijającymi światło optycznie powiększa usta i zapewnia długotrwały efekt. Twoje usta kuszące jak nigdy dotąd.
 Serię Star Gloss tworzy 10 kolorów ( w tym 5 nowych, widocznych na powyższym zdjęciu:). Wszystkie zawierają brokatowe drobinki, więc fanki mlecznych, bezdrobinkowych błyszczyków raczej nie znajdą tutaj nic dla siebie.



Wszystkie błyszczyki bardzo przyjemnie pachną- zapach jest delikatny i lekko owocowy :) Każdy z nich zawiera drobinki (na szczęście naprawdę mikro!), które rozświetlają i dodają blasku ustom. Co ważne- drobinki nie migrują poza obszar ust :)



Aplikator to wyprofilowana gąbeczka- która zapewnia łatwe i wygodne nałożenie produktu. Trwałość błyszczyków jest przyzwoita- w prawdzie nie mamy co liczyć na utrzymanie się kosmetyku na ustach dłużej niż 2-3 h, ale myślę, że taki wynik osiąga większość drogeryjnych produktów z tej puli cenowej.


Wybór odcieni jest dość spory- od jasnych, praktycznie niewidocznych na ustach, po ciemne i bardziej intensywne :) (311 to odcień należący do extra lips- o nim opowiem za chwilę;) Błyszczyki nie kleją się i nie wysuszają ust. 

A jak prezentują się na ustach? Zobaczcie same:

411 jest najjaśniejszym odcieniem, w lekko beżowej tonacji- na ustach kolor jest praktycznie niewidoczny, ale za to drobinki pięknie rozświetlają usta ;)


412-  najbardziej różowy błyszczyk z całej 5-tki i jednocześnie mój ulubieniec ;)


413 to dość ciemny odcień z różowym akcentem:


414- najciemniejszy i najbardziej intensywny kolor z całej 5tki


415- jasny, lekko łososiowy kolor


Który kolor podoba się Wam najbardziej? :)

Błyszczyki znajdziecie w Naturze, koszt- niecałe 10 zł (za 10 ml)

***

W ofercie Extra Lips pojawił się jeden nowy odcień- 311.

Co mówi producent?

Ponętne, pełne i zmysłowe usta w jednej chwili! Nowoczesna formuła błyszczyka, wzbogacona o odwodniony kolagen maksymalnie powiększy Twoje usta i sprawi, że będą ponętne przez cały dzień. Wybierz swój ulubiony kolor i zaskocz nowym lookiem!
Błyszczyki Extra Lips znajdziecie w stosunkowo małych, beczułkowatych opakowaniach ( w sam raz do małej torebki:D). Podobnie jak Star Gloss kosmetyk zawiera rozświetlające drobinki. Zapach niestety już nie jest tak przyjemny- miętowy, przypominający pastę do zębów ;)

Trwałość troszkę gorsza do Star Gloss- błyszczyk utrzymuje się na ustach około max 2 godziny -oczywiście bez jedzenia i picia w tym czasie ;)

A jak się prezentuje?


 311 w kolorystyce jest bardzo zbliżony do 411 ze Star Gloss, jednak na ustach jest dużo bardziej intensywny.

Podobnie jak pozostałe błyszczyki kosztuje niecałe 10 zł ( 9 ml).

I co o nich myślicie? Warte uwagi, czy wręcz przeciwnie? ;)

Ze zdjęciami do tej recenzji namęczyłam się strasznie ;) Słońce pojawiało się i znikało, co zresztą widać najbardziej przy zdjęciach ust ;) Już nie mogę doczekać się wiosny i słonecznej pogody przez calutki dzień ;)

Miłej soboty Dziewczyny :)

15 komentarzy:

  1. nie przepadam za błyszczykami, ale za taką cenę czemu by się nie skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie lubię takich perłowych błyszczyków, i kolory jakoś też do mnie nie trafiają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję sie pod tą wypowiedzią ;)

      Usuń
  3. niestety mialam okazję je przetestować i nie są dla mnie rewelacyjne.. ale wiadomo każdy oczekuje czegoś innego :)







    zapraszamy do nas;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś żaden mi się nie spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  5. 412 ładny, ale na szczęście nie kręcą mnie te błyszczyki...

    OdpowiedzUsuń
  6. 412 bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. 412 i 415 są bardzo ładne, ale przeraża mnie ilość tych drobinek ;) O wiele bardziej wolę zwykłe, kremowe błyszczyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też preferuję kremowe błyszczyki, ale raz na jakiś czas mam ochotę na brokat;))

      Usuń
  8. Zastanawiałam się właśnie nad nimi, a nad Sensique, ale wybrałam jeden z Sensique. :)
    Te też prezentują się fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. masz przepiekne usta! i zabki ;)

    ja jeszcze nigdy nie probowalam blyszczykow my secret, moze dlatego ze nie przepadam za tymi z drobinkami


    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP