10.3.12

Nie chcę i już!

Zostałam otagowana (cammie ;), więc nie mam wyjścia- muszę na TAG odpowiedzieć :D

TAG dość przewrotny, bo dotyczący kosmetycznych rzeczy, których mieć nie chcę- a znalezienie takich rzeczy przez małą kosmetykomaniaczkę (i zbieraczkę:P) wcale nie jest takie proste :D
No, ale koniec końców- 5 rzeczy znalazłam ;)


Co to takiego?
 

Zdjęcia wykorzystane w kolażu pochodzą ze stron internetowych

Nie potrzebuję kuferków na kosmetyki- wolę mieć wszystko na widoku, porozstawiane na półkach ;) 

Nie bawią mnie również przeróżne boxy- jeśli mam już wydawać pieniądze, to na pewno nie na kota w worku :p

Nie rozumiem też szału z beauty blenderem- nigdy nie wyłożyłabym tyle pieniędzy na kawałek gąbki.

Nie kuszą mnie lakiery, które kosztują więcej niż 20 zł (a i tak najczęściej kupuję te za mniej niż  dychę;)) 

No i na koniec- kosmetyki z wysokiej półki- po pierwsze nie posiadam takich funduszy, by móc sobie na to pozwolić, a po drugie gdybym nimi dysponowała, to i tak kupiłabym kosmetyki tańsze, a resztę wydała np. na ciuchy ;))

Do zabawy zapraszam lady in purplee  oraz fresh linen  :)


Miłego wieczoru:)

16 komentarzy:

  1. Lakiery poniżej dychy to jest to :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba podobnie patrzymy na świat :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobne podejście do mojego pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zgadzam się prawie ze wszystkim :) Mam tylko słabość do drogich lakierów. moja granica - 50 zł:) dziękuję za tag :) Ja już też brałam w nim udział :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cała prawda z tym BeautyBlenderem, kuferkiem, boxem itp... :) Mam takie same wrażenie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. lakiery powyżej 20 zł. kupie bo lubie opi orly oraz peggy sage
    a kuferek - uwielbiam takze, lakiery w nim cos pieknego i kosmetyki do makijazu
    pieknie sie prezentuja
    a szafeczke mam na kosmetyki do buzki, dow loskow i do cialka

    sciskam i zapraszam do mnie
    bedzie mi milo jesli dodasz mojego bloga do obserwowanych :-))

    kiss kiss :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż przykro się czyta o tym BeautyBlenderze...taką złą sławę powoli zdobywa:(...ja swoje jajko kupiłam już prawie rok temu (dokładnie 10 miesięcy) i nie żałuję wydanych na niego pieniędzy...myślę, że to jest tak, że dopóki się nie spróbuje to można się zarzekać...może kiedyś w przypływie nagłej "zachciewajki" zdecydujesz się kupić ten kawałeczek gąbki i popadniesz w zachwyt jak ja:D:D

    OdpowiedzUsuń
  8. aaallle nie przesadzajmy :D na blogbox'a sie nie skusisz?? ;D (pomyślę nad zmianą nazwy co by usunąć box z treści bo drażliwie dziala na zdecydowaną większośc jednostek) XD

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam podobne zdanie co do boxów i lakierów. Po co wydać 20 zł na lakier, skoro za tą cenę można mieć 4? :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam sie z toba w 100 procentach beauty blendera dostałam w prezencie światecznym sama bym go nigdy nie kupiła

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się Twoje podejście :). Kilka razy pozwoliłam sobie na zakup droższego lakieru i nie była to żadna rewelacja, a nawet tańsze lakiery okazały się lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie mówię NIE :) Nigdy nie wiadomo... Może kiedyś zostanę miliarderką i na to wszystko będę mogła sobie pozwolić ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. oprócz jedynki zgadzam się z wszystkim ;) BB- jak by mi dali to bym wzięła ale samej szkoda mi wydać kasę na gąbeczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo mądre podejście! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP