27.2.12

Zgrany duet?

Największy szał na pękacze chyba już minął, więc nie da się ukryć- marka Virtual pod tym względem troszkę się spóźniła ze swoją nową kolekcją pękających lakierów ;)

Standardowe kolorki lakierów w ogóle mnie nie zainteresowały- mam już w swojej kolekcji kilka podobnych pękaczy, więc same rozumiecie ;) Ale po zauważeniu w ofercie Virtual brokatowych wersji pękających lakierów, nie mogłam przejść obok nich obojętnie :D 

I tak oto miałam okazję przetestować dwa brokaty-zielony i czerwony (który będziecie mogły zobaczyć w innym poście;)
Na pierwszy ogień poszła zieleń. Połączyłam ją z czerwonym lakierem bazowym (Virtual first love- tutaj znajdziecie recenzję)



Co mówi producent?

Kolekcja Magic Nails to 8 oryginalnych lakierów nawierzchniowych.   5 kolorów  lakierów to klasyczne emalie, pozostałe 3 kolory lakieru pękającego zawierają brokatowe drobinki. Najbardziej uniwersalne kolory pozwalają na nieskończoną liczbę połączeń kolorystycznych. Niezwykła łatwość wykonania pozwala cieszyć się każdego dnia nowym, niezwykłym efektem. Lakiery pękające idealnie prezentują się na krótkich, owalnych paznokciach.

brokatowa zieleń- 405 i czerwień-407
Jak nakładać pękający lakier, chyba każda już z Was wie- najpierw malujemy paznokcie lakierem bazowym, czekamy aż wyschnie, a następnie nakładamy warstwę pękacza. W zależności jaki efekt chcemy uzyskać- grubszą, lub cieńszą.


Zieleń w buteleczce prezentuje się naprawdę ślicznie :) Pomyślałam, że z intensywną czerwienią będzie tworzyła zgrany duet. Czy miałam rację? Oceńcie same :)


Lakier po kilkunastu sekundach zaczyna pękać i błyskawicznie zasycha. Dość szeroki pędzelek umożliwia szybkie nałożenie lakieru na paznokcie. Niestety, tak jak w przypadku pękaczy innych marek, na pędzelku tworzą się zaschnięte grudki, które utrudniają aplikację.


Miałyście brokatowe, pękające lakiery? Lubicie taki efekt na paznokciach? Czy może macie już dość pękaczy? :D Piszcie :)


Życzę miłego poniedziałku i do usłyszenia wkrótce :)

20 komentarzy:

  1. Zgrany i soczysty. Kojarzy mi się z Poison Ivy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam jeden pękacz, był ok,ale już zaspokoiłam swoją ciekawość i mnie nie ciągnie do nich.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakos nie dla mnie takie kontrasty :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. zieleń w opcji brokatowej wprost bajeczna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna ta zieleń! Muszę na nią zapolować:). Podoba mi się to połączenie:) Zdecydowanie zgrany duet!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta zieleń byłaby świetna, gdyby była zwykłym lakierem :) Tak btw to ostatnio u Ciebie na blogu znalazłam przepis na makaron z brokułami i serkiem topionym - zrobiłam i tak zaraziłam tym wszystkich dookoła, że już trzeci raz to gotuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że przepis się przydał (i spodobał:D) :)

      Usuń
  7. Łał no na mnie duet zrobił wrażenie :) pięknie pęka lakier Virtual (nie to co Essence...porażka)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam 3 pękacze Barry M, lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kolor ładny, ale nie cierpię pękaczy i chyba się do nich już nie przekonam. Ale solo bez efektu szkód pokopalnianych chętnie bym nosiła <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Lakiery Virtual'a bardzo lubię, ale o "pękaczach" nie słyszałam!
    Czerwień z zielenią na paznokciach, hmm... teoretycznie nie za bardzo a praktycznie - wygląda to całkiem fajnie! :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe połączenie kolorów :D

    OdpowiedzUsuń
  12. jak dla mnie szału nie ma, efekt mi się nie podoba, jedynie pękacze wibo te ala skóra węża są fajne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z wibo pękaczy niestety nie miałam;)

      Usuń
  13. Pękacze juz mi sie znudzily, ciekawe, co teraz wymysla :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kolory fajnie dobrane, ale moim zdaniem pękanie kiepsko wyszło, za duze odstepy itd

    OdpowiedzUsuń
  15. Pękanie niestety mi się nie podoba, nadal utrzymuję, że dla mnie pękający istnieje tylko i wyłącznie w wersji białej :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. ojjj ja z pekaczy sie wyleczylam... posiadam jednego i uzywam sporadycznie, trudno o estetyczny efekt :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP