17.2.12

Błyszczyk rock me baby


Jak tam minął Wam wczoraj tłusty czwartek? Przyznajcie się, ile pączków zjadłyście? :D 

Ja w prawdzie do pączków jakąś szczególną miłością nie pałam, więc zjadłam symbolicznie tylko jednego ;) W dodatku aby kupić mojego ulubionego pączka (z rafaello) musiałabym stać w ogromnej kolejce, dlatego też musiałam się zadowolić zwykłym z dżemem;) Zdecydowanie bardziej lubię faworki;)

A dzisiaj szybka recenzja błyszczyka Virtual z serii rock me baby:) Błyszczyki te występują w czterech odcieniach. Ja posiadam nr 145. W skład kolekcji wchodzą również cienie do powiek, pudry prasowane oraz sypkie. Część z nich miałam okazję testować, a recenzję znajdziecie tutaj.



Co mówi producent?

Mocny makijaż oczu wymaga aby usta pozostały naturalne i lśniące. W tym sezonie zachwycają świeżością i lustrzanym blaskiem. W kolekcji Rock me baby znalazły się cztery delikatne odcienie, znakomicie prezentujące się zarówno w świetle dziennym jak i wieczorowym. Pielęgnują, chronią i nawilżają usta dzięki dodatkowi oleju winogronowego oraz jojoba. Lekka formuła nie skleja ust, pozostawiając je kusząco miękkie i błyszczące o  zapachu Tutti Frutti.


Błyszczyk ma śliczny, owocowy zapach. Aż chciałoby się go zjeść;) Kosmetyk naszpikowany jest błyszczącymi drobinkami- na szczęście nie jest to ogromnej wielkości brokat, a drobny, połyskujący pyłek ;)

Błyszczyk na ustach niestety nie daje tak intensywnego efektu, jaki możemy zobaczyć w opakowaniu- troszkę szkoda, bo liczyłam na bardziej wyrazisty kolor. Plusem jest natomiast to, że kosmetyk nie wysusza ust, co jest częstym niepożądanym efektem wśród błyszczyków.




Trwałość? Standardowa- około godziny, po tym czasie bezpowrotnie znika z ust. Na szczęście zawarte w błyszczyku drobinki nie migrują po reszcie twarzy;)

Używałyście kosmetyków Virtual z serii rock me baby? Co o nich sądzicie?

16 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi sie efekt tego błyszczyku na ustach:)

    A ja zjadłam tylko jednego pączka :)

    http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten błyszczyk, ale w innym odcieniu i podoba mi się, daje naturalny efekt, w sam raz na co dzień a do tego faktycznie nie wysusza ust. Ma też fajną, gęstą konsystencję, ale rozprowadza się bez problemu

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tam sobie nie żałowałam i zjadłam 5 :). A co sobie będę żałować. Piękny kolor ma ten błyszczyk, w opakowaniu mnie nie zachwycił, ale na ustach jest super

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajnie wyglada na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda ciekawie, moim zdaniem bardzo naturalnie na ustach się prezentuje :)

    Pozdrawiam, vogue-beauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie wygląda na ustach :D.

    moveyourimagination.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, efekt rockowy jest :

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też symbolicznie zjadłam jednego pączka, bo wolę faworki ;)
    Błyszczyk ładnie wygląda na ustach!

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczny kolorek i jakie białe ząbki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię te błyszczyki. Jeśli chodzi o trwałość zawsze i wszędzie polecam błyszczyki Loreal :-)

    Lubisz intensywne kolory? Polecam najnowsze pomadki Oriflame (post u mnie więc zapraszam)

    Bloga z miłą chęcią dodam do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja pączków zjadłam 2 ;) więcej mi nie potrzeba. Co do błyszczyka - nie miałam, ale po zdjęciach stwierdzam, że spełnia obietnice producenta. Miało być naturalnie i delikatnie, więc jest, podoba mi się :) dodaję do obserwowanych i pozdrawiam serdecznie ~pieknaodzawsze.blogspot.com~

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam błyszczyk i bardzo go lubię,choć moje drobinki są wyczuwalne na ustach,takie troszkę twarde..ale zapach jest wprost bajeczny!

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny blog!
    obserwujemy?
    http://jagoodoowoo-fashionismypassion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP