14.2.12

W kuchni: walentynkowe, maślane ciasteczka

Obchodzicie Walentynki? Wolicie spędzać je w domowym zaciszu, czy wychodzicie z ukochanym do kina/ na kolację/ do znajomych ?       

Ja obchodzę ;) Pomimo, mnóstwa kiczu i tandety towarzyszącej temu świętu, myślę, że to bardzo fajna okazja, aby móc wspólnie (i troszkę inaczej niż zwykle) spędzić ten dzień razem z ukochaną osobą :) Jak go spędzę w tym roku? Jeszcze nie wiem ;) Najważniejsze, że z moim partnerem ;)




A jak Walentynki to i mały drobiazg dla Niego :) Uwielbiam dawać prezenty wykonane własnoręcznie- przede wszystkim sprawia mi wielką frajdę wymyślanie i potem wykonanie takiego prezentu, a po drugie wkładam w to całe serce :D (mam nadzieję, że Tż doceni :p) Tym razem postanowiłam pobawić się w kuchni :) Padło na kruche ciasteczka- czekoladowe i maślane :) Potem kombinowałam w co by je włożyć ;) W grę wchodziły puszki, ozdobne słoiki, ale wybór padł na kartonik ;)
Ciasteczka robiłam w sobotę, jednak ze względu na to, że Tż pewnie czasami tutaj zagląda-mogę je Wam pokazać dopiero teraz ;)


Przepis na ciastka czekoladowe już znacie- znajdziecie go tutaj. To jedne z moich ulubionych, domowych ciasteczek- ciemna czekolada z ciasta, świetnie kontrastuje z białą czekoladą znajdującą się w ich środku :) Oczywiście zamiast białej czekolady można włożyć do nich inne niespodzianki- np kandyzowane wiśnie :)


Żeby nie było monotonnie i jednokolorowo dorzuciłam jeszcze do pudełka:



Z ciasta możecie za pomocą foremek powycinać różne kształty ( w moim przypadku akurat serduszka;), albo przepuścić je przez maszynkę do mięsa i pociąć na kawałki ;)


  • mąka pszenna 700g (około 4 szklanek)
  • masło 300 g (1,5 opakowania)
  • cukier puder 200g ( około 1 szklanki)
  • śmietana kwaśna 18% 100 g ( ok. 6 łyżek)
  • jajko 1 szt
  • proszek do pieczenia 15g (1 łyżeczka)
  • cukier wanilinowy 30g



Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia i cukrem wanilinowym. Masło ucieramy z cukrem pudrem, dodajemy śmietanę i jajko, a następnie mąkę. Zagniatamy ciasto, po czym odstawiamy je do lodówki na około 1 godzinę. Po upływie tego czasu rozwałkowujemy ciasto i wycinamy z niego serduszka. Pieczemy w 180 stopniach, przez 20-25 minut :)



 A Wy wolicie prezenty robić czy kupować? :) Co w tym roku przygotowałyście dla swoich ukochanych?:)


Mam nadzieję że mojemu chłopakowi ciasteczka będą smakować ;)

A Wam życzę mile spędzonego dzisiejszego dnia :)

7 komentarzy:

  1. Ja dzisiejszy dzień niestety spędzę sama... Ale cały czas mam w pamięci ostatni weekend kiedy to spędziłam romantyczne chwile z moim ukochanym. Zabrał mnie nawet na długie zakupy a przy tym nie marudził. :) Ja lubię Walentynki ponieważ lubię motyw serduszka. Nawet gdy nie ma Walentynek oczy mi się świecą kiedy widzę rzeczy w serduszka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też mimo wszystko obchodzę i lubię Walentynki :) A co :)) Ciasteczka wyglądają smakowicie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Narobiłas mi smaka na słodkości ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciasteczka <3 :)
    My z Przyszłym obchodzimy Walentynki (chociaż w tym roku przesunęliśmy je na weekend), bo tego dnia się zaręczyliśmy. Poza tym każdy powdód do świętowania jest dobry ;), nawet kiczowaty i przesiąknięty komercją.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie obchodzę walentynek :))
    Słodkości! :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP