28.1.12

Fluidy under 20

Hej:)

Przez to, że miałam ostatnio masę nauki, nazbierało mi się do napisania sporo zaległych recenzji;) 

A, że aktualnie mam trochę więcej wolnego czasu, a pogoda nie zachęca mnie do wychodzenia z domu, gdy nie muszę;) (-10 stopni, to zdecydowanie nie temperatury dla mnie :p), to siedzę pod ciepłym kocykiem, z herbatką, obrabiam zdjęcia i piszę;)

W prawdzie "under 20" już od dobrych paru lat nie jestem, fluid antybakteryjny, który matuje, kryje niedoskonałości i do tego jeszcze nawilża, wydał mi się produktem godnym uwagi- czy sprawdził się równie dobrze, jak się zapowiadał? O tym dowiecie się z tego posta :)



Co mówi producent?

Jeśli Twoja cera sprawia Ci problemy, potrzebujesz całodziennej pielęgnacji do cery z niedoskonałościami. Fluid antybakteryjny długotrwale matuje, nawilża i kryje niedoskonałości skóry bez efektu maski, pozwalając skórze oddychać. Zawiera wyciąg z aloesu i aktywny cynk.


Fluid występuje w trzech kolorach: piaskowym (01), naturalnym (02) i beżowym (04) - ciekawe czemu nie ma nr 03 ;))

Ja testowałam dwa z nich- 01 i 02, a co ciekawsze, odcień 01 jest ciemniejszy od 02 :D


Fluid znajduje się w całkiem sympatycznej tubce (chociaż, dla mnie znacznie wygodniejsze są rozwiązania z pompką, tak jak np w podkładach Lirene) o pojemności 30 ml i posiada bardzo przyjemny zapach.


Nie będę Was czarować- fluid w moim przypadku się nie sprawdził... Na początku zapowiadał się naprawdę dobrze- fajny zapach i lekka konsystencja. Schody rozpoczęły się w momencie próby rozsmarowania go na skórze. Dlaczego- fluid zaczął się rolować.  Krycie jest przeciętne- liczyłam na trochę intensywniejszy efekt.  Efekt matujący? Jest- ale utrzymuje się przez max godzinę... 
Z trzech zapewnień producenta, tak na dobrą sprawę tylko jedno jest spełnione- nawilżenie.  W tym przypadku nie mam się naprawdę do czego przyczepić;)


Wracając do słów ze wstępu- "under 20" już nie jestem ;) a przez to mam również inne oczekiwania dotyczące kosmetyków. Dlatego też, nie skreślam go zupełnie- być może młodszym dziewczynom, którym nie zależy na mocnym kryciu, a jedynie na lekkim wyrównaniu kolorytu skóry, ten fluid przypadnie do gustu. Martwi mnie jedynie efekt rolowania się kosmetyku na skórze. Używałyście tego fluidu? Zaobserwowałyście coś takiego u siebie? Być może po prostu podkład nie chce współpracować z moją skórą;)

Ja wracam do nauki, a Wam życzę miłego wieczoru :))

9 komentarzy:

  1. Mam odcień 02 naturalny i nie roluje się podczas nakładania ;p za to z pozostałą częścią recenzji się zgodzę: nawilża w miarę, jednak krycie jak dla mnie za słabe...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie uzywalam, ale z tego typu uzywalam ten z serii Manhattan, nie narzekam

    OdpowiedzUsuń
  3. Może roluje się przez krem jakiego używasz do twarzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm być może, chociaż z innymi podkładami nie mam problemu- ale wypróbuję fluid z innym kremem i zobaczymy:))

      Usuń
  4. Mialam ten podklad, ale w starej wersji i dla mnie koszmar, na twarzy wygladal okropnie, nienaturalnie i splywal doslownie po godzinie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś mnie nie kusi... No i Twoja opinia bardzo szczera, także na pewno nie wypróbuję, bo szukam innego efektu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety tez juz nie jestem " under 20 " i szukam bardziej dopasowanych kosmetykow ale recenzja warta uwagi!

    OdpowiedzUsuń
  7. juz czytalam o tym fluidzie na innym blogu i sie powtorze: wstyd i hanba dla erisa ze upychaja w podkladzie z serii "anti acne" parafine i wazeline!

    zalapali duzego minusa u mnie :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP