29.12.11

Kosmetyczne podsumowanie roku;)


Koniec roku to doskonały czas do podsumowań:) Dzięki prowadzeniu bloga, testowaniu kosmetyków i pisaniu dla Was recenzji, miałam okazję poznać mnóstwo produktów, o których istnieniu wcześniej nie miałam pojęcia. I tak- odkryłam dwie fantastyczne marki, których kosmetyków używam codziennie i nie zamierzam tego zmieniać. A są to oczywiście- Hean i Synesis- wielokrotnie już wychwalane na tym blogu;) 

Mogę śmiało powiedzieć, że baza pod cienie stay on i paletka High Definition to po prostu must have w mojej kosmetyczce. Cienie Hean moim zdaniem pod względem napigmentowania i trwałości spokojnie dorównują Inglotowi.


O Synesis również już wiele Wam pisałam- i chociaż wszystkie  kosmetyki tej marki, spełniły swoje zadanie, to najbliższe mi są dwa z nich- peeling solny i maska miętowa. Peeling sprawia, że moje dłonie są niesamowicie gładkie, a maska świetnie pielęgnuje moja tłustą cerę. 

              maska miętowa z ziemią leczniczą

W ciągu tego roku znalazłam też podkład idealnie kryjący- aktualnie jestem w trakcie zużywania drugiego opakowania i jestem pewna, że nie jest ono ostatnie;) Mowa oczywiście o Lirene Intensive cover. Swego czasu poszukiwałam dość kryjącego błyszczyka w kolorze jasnego różu. I po kilku nieudanych zakupach, wreszcie trafiłam na Bell Milky Shake. To zdecydowanie mój numer 1 jeśli chodzi o jasne błyszczyki:)

              Bell Milky Shake

Pozostając dalej w kategorii makijażowej- w mojej kosmetyczce na stałe zagościł wypiekany puder Virtual i sypkie cienie My secret. Puder świetnie podkreślał latem moją opaleniznę i w okresie wakacyjnym był stałym elementem w moim makijażu. Na sypkie pyłki z my secret natknęłam się w zasadzie przypadkiem. Były w promocji w Naturze, więc postanowiłam je wypróbować-nie licząc na to, że zdadzą egzamin. Oczywiście byłam w błędzie;) A pyłków w moich zbiorach ciągle przybywa;)


No i na koniec- dwa produkty do pielęgnacji ciała. Co je łączy? Oba pięknie pachną i kojarzą się ze Świętami;) Dla fanów cynamonu- masło do ciała zniewalający cynamon Eveline, a zwolenników mandarynek powinien zadowolić Tangerine Spa od Phenome. Ja kocham oba zapachy i w sezonie zimowym się z tymi kosmetykami nie rozstaję;)
              mandarynkowe masło do ciała Phenome


A Wy macie jakieś swoje kosmetyczne odkrycia tego roku? Piszcie:)

13 komentarzy:

  1. Tak ja mam :) To tusz do rzęs Virtual deep carbon black - cudo :) Inne tusze nie dorastają mu nawet do pięt! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Baza Hean faktycznie jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do kosmetyków Hean się zgadzam - są świetne, szczególnie lubię tusz i podkład z tej firmy.

    Zapraszam do podzielenia się opinią na temat książki, która jest ostatnio bestsellerem - u mnie na blogu :) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  4. Peeling solny z Synesis mam już na wykończeniu ale pokochałam go, tak samo jak krem różany. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne produkty peeling solny uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  6. wszędzie zachwalana jest ta baza z Hean, muszę ją w końcu wypróbować! :-D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam blyszczyk Bell i maslo cynamonowe Eveline. Maslo pachnie bosko, uwielbiam takie slodkie zapachy a blyszczyk jest niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja równiez uwielbiam cienie Hean, mam paletrkę właście w kolorze Hot Chocolate oraz paletkę z niebieskościami - Blue Jeans :) oprócz tego odkryciami mogłabym chyba okrzyknąć tusz Maybelline One By One i paletki i róże Sleeka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jeżeli chodzi o pielęgnację, to pewnie kilka kosmetyków by się znalazło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kuszą mnie te cienie Hean - wyglądają pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak cienie i baza Hean są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. baza z Hean - na liści zakupów:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapraszam Cię do udziału w konkursie, wystarczy odpowiedzieć na jedno pytanie ;)

    http://monalisamakeup.blogspot.com/2012/01/ogaszam-konkurs.html

    Do wygrania fajne zestawy kosmetyków.

    Pozdrawiam,
    Monika ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP