8.10.11

Więcej koloru!

Jeśli miałabym wybierać- eyeliner, czy kredka, zdecydowanie wybrałabym kredkę. 

Lubię ich miękkie wykończenia, możliwość roztarcia i stopniowania intensywności. 

Chociaż najczęściej sięgam po zwykłą, czarną kredkę, od czasu do czasu używam również innych kolorów. 

A ostatnio moje kredkowe zbiory zostały powiększone o jagodową kredkę My Secret i metaliczną, niebieską z Essence.  I chociaż zakup był całkowicie spontaniczny, kredki okazały się jak najbardziej przydatne:)


Pierwsza wpadła do koszyka kredka My Secret satin touch w odcieniu "blueberry". Pochodzi ona z nowej kolekcji Denim Love, w której znajdziecie również kredkę w jaśniejszej wersji, o nazwie równie smakowitej- "plum" :)




Kredka jest mięciutka, można ją bez problemu rozetrzeć, a na oku daje nam piękny jagodowy kolor:)  Trwałość też jak najbardziej na plus- kredka utrzymuje się na powiece przez cały dzień. To moja pierwsza kredka z My Secret i jestem z niej naprawdę zadowolona, zwłaszcza, że kosztuje niewiele (około 8,50 zł)


Druga kredka pochodzi z szafy Essence z serii metallic. W skład tej serii wchodzi sześć różnych kolorów- ja wybrałam odcień niebieski.




Podobnie jak poprzedniczka, jest również miękka, bardzo dobrze nakłada się ją na powiekę, rozciera się już troszkę gorzej, ale da się to zrobić:) Na powiece utrzymuje się również przez cały dzień. Niestety nie pamiętam ile kosztowała- ale na pewno cena nie przekroczyła 10 zł. 

A tu już obie kredki w akcji:







A Wy lubicie kolorowe kredki? Używacie ich w makijażu? :)

Pozdrawiam serdecznie!





13 komentarzy:

  1. po Twoim poscie chyab odkopie swoje kredki... śliczy makijaż, fajnie to wyszlo:D fajniuta z Ciebie dziewczyna:)
    dobra.. ide poszukać jakie to ja kolory zgromadziła.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. a u mnie ta kredka essence zupełnie się nie sprawdza...

    OdpowiedzUsuń
  3. dla osób o tłustych powiekach niestety kredki to zazwyczaj samo zło. zazwyczaj - bo zdarzają się wyjątki, ale jest ich niewiele :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie odkryłam, że mam tylko czarną i białą kredkę! Muszę się zaopatrzyc w jaką inną :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A jakże! Linery są fajne, ale wymagają precyzji, na którą często rano nie mam czasu. Kredka jest łatwiejsza w obsłudze, no i według mnie daje subtelniejszy efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładnie Ci w tych kolorkach,;)
    ja lubie i linery i kredki:)
    Linery właśnie ze względu na trwałość używam latem, a w chłodniejsze miesiąc używam na zmianę i kredki i linerki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie umiem się posługiwać kolorowymi kredkami ;) wolę eyeliner :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też bardzo lubię kredki :) Ale inna sprawa - jakaś Ty śliczna! Piękne włosy - to kolor naturalny?

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładne kolorki niestety ja nie moglabym sobie pozwolic na fiolet na dolnej powiece

    OdpowiedzUsuń
  10. @Leal251- Dziękuję za przemiłe słowa!:) a jak tam efekty poszukiwań kredek?:D

    @simply_a_woman- no niestety, co jednym pasuje, innym już niekoniecznie...

    @edtt- sama mam powieki raczej tłuste i z kredkami nie mam problemów:) może zaliczam się do wyjątków:D

    @Misza- koniecznie!

    @Cammie- o właśnie, w kredkach lubię jeszcze to, że nie wymagają takiej precyzji co linery:)

    @Atina- dziękuję:)

    @Bella- oj... dziękuję:)) tak, kolor naturalny:))

    OdpowiedzUsuń
  11. jejj... jakie masz śliczne, błyszczące włosy!!! zdradź proszę w jaki sposób je pielęgnujesz!

    OdpowiedzUsuń
  12. @anonimowy- dziękuję:))) może napiszę posta o swojej pielęgnacji włosów?:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP