5.10.11

Mieniące się usta?

Lubicie błyszczyki z mieniącymi się drobinkami? Ja przyznam szczerze, że podchodzę do nich sceptycznie.

Dlaczego? Wiele z nich posiada zbyt duży brokat, który na ustach daje tandetny efekt. 

Błyszczyk Eveline, który miałam okazję testować pochodzi z serii Colour Celebrity.

Znajdziecie w niej 12 kolorów, od delikatnych róży, po intensywniejsze czerwienie. Wszystkie posiadają połyskujące, brokatowe drobinki.



Co mówi producent?

Błyszczyk posiada innowacyjną formułę Mega Shine System, zapewniającą ustom zmysłowy i wibrujący blask i wizualne powiększenie. Kosmetyk ma delikatną, nieklejącą konsystencję i wyjątkowo przyjemny owocowo-waniliowy zapach.
Błyszczyk zawiera niezwykle cenne składniki pielęgnujące delikatną skórę ust:
- Polimery i olejki mineralne - dogłębnie nawilżają, wygładzają i intensywnie odżywiają naskórek.
- Witaminy E i C – chronią przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych, mają właściwości odmładzające.
- Specjalne barwniki i połyskujące drobinki - optycznie powiększają usta i sprawiają, że lśnią niczym tafla wody.



Do przetestowania otrzymałam odcień nr 563. Błyszczyk posiada bardzo ładne opakowanie. Aplikatorem jest wygodna w użyciu wyprofilowana gąbeczka. Zapach jest naprawdę przyjemny, chociaż wanilii w nim nie wyczuwam;)



Przede wszystkim- błyszczyk nie klei się, co pewnie dla wielu z Was będzie sporym plusem;)
Już kiedyś Wam wspominałam, że wolę błyszczyki o dość wysokim kryciu, dlatego też jestem trochę zawiedziona. Błyszczyk Eveline nadaje nam półtransparentny, delikanie różowy kolor. 



Drobinek jest sporo i nie należą one do najmniejszych. Na szczęście w zwykłym świetle nie rzucają się one w oczy, dopiero gdy zaświeci słońce, usta zaczynają intensywnie mienić się.
Efekt jaki uzyskujemy w słońcu przypomina mi skrzący się śnieg. Producent natomiast mówi o efekcie tafli wody- dla mnie jednak błyszczyk z taflą wody nie ma nic wspólnego;)



Trwałość? Standardowa- około dwóch godzin (bez jedzenia i picia). Obawiałam się, że drobinki zaczną migrować po twarzy, jednak na szczęście nic takiego nie miało miejsca.

Dla kogo? Zapewne są wśród Was osoby, które preferują drobinkowe błyszczyki. Jeśli lubicie taki efekt na ustach, myślę, że błyszczyki Colour Celebrity powinny Was zainteresować. Ja jednak- przynajmniej na co dzień, pozostanę wierna błyszczykom nie zawierających brokatu.

Błyszczyk kosztuje około 10 zł ( 11 ml). 

A Wy jakie błyszczyki wolicie? Z drobinkami, czy bez? 

PS: Zapraszam do udziału w konkursie Synesis- do wygrania pełnowymiarowy flakon perfum:)


6 komentarzy:

  1. ja generalnie mało używam błyszczyka, ale te mi się podobają, jak już to wole z drobinkami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pozdrawiam i też zapraszam :) http://kufereklili.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem fajnie wygląda na ustach!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ładnie wygląda na Twoich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś ulubiony błyszczyk z Eveline, ale przestali go produkować i znalazłam inne zastępstwo ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP