7.9.11

Gładka skóra i trwały makijaż?


Podstawą udanego makijażu jest w wielu przypadkach... dobra baza. Ułatwi nam ona rozprowadzenie podkładu, wygładzi skórę i utrwali makijaż. Całkiem nie dawno otrzymałam do przetestowania nowość Lirene- silikonową bazę pod makijaż. Testy dobiegły końca- więc czas najwyższy na recenzję:) 
 
Co mówi producent?

Silikonowa baza pod makijaż idealnie wygładza i przygotowuje skórę do nałożenia podkładu (fluidu, pudru i make-up’u).
Jak działa silikonowa baza pod makijaż:
Przedłuża trwałość makijażu
Zapewnia równomierne nałożenie podkładu
Matuje cerę
Wygładza i sprawia, że skóra jest aksamitnie miękka w dotyku
Chroni skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych
Nie obciąża skóry
Dzięki bazie, makijaż jest zdecydowanie trwalszy, a skóra jest gładka i aksamitnie miękka. Nie zawiera zapachu, konserwantów, barwników i parabenów.




Kosmetyk znajduje się w eleganckim, czerwonym kartoniku. W środku znajdziemy standardowe opakowanie z pompką, które na pewno wszystkie z Was kojarzą. Na pierwszy rzut oka, bazę można pomylić z podkładem (zwłaszcza z  City Matt, który posiada bardzo podobną kolorystykę). Opakowania Lirene bardzo lubię- pompka zdecydowanie ułatwia dozowanie produktu, a do tego jest bardzo praktyczna w użyciu- nic nie trzeba odkręcać. 



Baza jest bezbarwna i bezzapachowa, o konsystencji żelu. Do pokrycia całej twarzy potrzebujemy jej naprawdę niewiele, dzięki czemu jest ona bardzo wydajna. Sama aplikacja jest bardzo przyjemna- baza z łatwością rozprowadza się na skórze.



 Po nałożeniu bazy, skóra jest wyraźnie wygładzona oraz delikatnie zmatowiona. Podkład  znacznie łatwiej się na niej rozprowadza, dzięki czemu łatwiej uzyskać równomierny kolor na skórze.
Makijaż jest trwalszy- w przypadku mojej skóry, baza wydłużyła trwałość makeupu o dobre kilka godzin, dzięki czemu nawet po całym dniu wyglądał on nienagannie. Obawiacie się efektu zapychania skóry? Muszę przyznać, że i ja się tego bałam;) Na szczęście u mnie nic takiego nie miało miejsca. Od razu mówię- nie używałam bazy codziennie, więc nie wiem, jak moja skóra zareagowałaby na porcję silikonu każdego dnia.



Podsumowując- uważam, że baza Lirene jest jak najbardziej warta zainteresowania- zwłaszcza gdy poszukujecie czegoś, co utrwali Wasz makijaż i wygładzi skórę. Ja z chęcią będę do niej wracać- zwłaszcza, przy większych wyjściach, gdy od makijażu będę wymagała, aby pozostał na swoim miejscu cały dzień.

Baza kosztuje około 29 zł (30 ml). Znajdziecie ją w drogeriach oraz sklepie online Lirene

A Wy, używacie bazy pod makijaż? Czy może uważacie, że to kosmetyk zbędny? Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii:))

PS.: Musiałyście zauważyć, że ten post  posiada troszkę inny układ- mam na myśli opcję "czytaj dalej"- jest to dla Was ułatwienie, czy utrudnienie w przeglądaniu i czytaniu bloga?



14 komentarzy:

  1. Ostatnio czytajac tego bloga mam wrazenie ze recenzje to kalka z innych blogow szkoda bo lubilam tu kiedys wchodic......

    OdpowiedzUsuń
  2. @anonimowy- co masz konkretnie na myśli? Recenzje piszę sama, na podstawie własnych obserwacji na temat produktu. W większości przypadków przed testowaniem kosmetyku nawet nie czytam recenzji na innych blogach, aby nie wyrobić sobie zbyt pochopnej opinii. Więc tym bardziej mi przykro słyszeć, że uważasz moją pracę za kopię wpisów innych osób...

    OdpowiedzUsuń
  3. wolę nie rozwijać wiadomości....bo mi się poprostu nie chce:) a tak, przesuwam rolką w dół i jeswt git:)

    OdpowiedzUsuń
  4. @anonimowy- czyli tak jak myślałam, będzie to raczej utrudnienie, a nie ułatwienie;) Ja sama wolę po prostu kręcić rolką niż gdzieś klikać;) ale z drugiej strony podoba mi się, że dzięki zwinięciu postów, na stronie głównej bloga panuje (chyba) większa przejrzystość:>

    OdpowiedzUsuń
  5. Baza wydaje się bardzo fajna. Masz może porównanie, czy jest ona lepsza od tej z Sorayi (chyba niekoniecznie tak się to odmienia) albo Sephory?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. @zzadan- miałam kiedyś tylko próbkę bazy Soraya (hmm może się wcale nie odmienia? sama nie wiem;)), więc ciężko mi stwierdzić, po jednorazowej aplikacji, która z baz jest lepsza- wydaje mi się, że baza Lirene jest trochę lżejsza. Z bazą z Sephory niestety nie miałam w ogóle do czynienia. Używałam za to bazy Virtual (recenzję znajdziesz na blogu)- Lirene od niej niewiele się różni, oprócz tego, że posiada wygodniejsze w użyciu opakowanie i ma właściwości matujace, czego nie zauważyłam przy użyciu bazy Virtual;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Noo ciekawa, i cena również :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje mi się, że kręcenie rolką jest wygodniejsze, niż klikanie w rozwinięcie posta. Ale zapewne każda z tych form ma swoich zwolenników i przeciwników. Co do bazy pod makijaż - używam tylko na większe okazje, jakieś wyjścia. Na codzienne wyjścia jest mi zbędna i jakoś szkoda mi czasu na nakładanie kolejnej rzeczy na twarz i czekanie na wchłonięcie/wyschnięcie. Bardzo podoba mi się Twój blog :) Dodaję Cię do obserwowanych i będę tu zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
  9. mam pytanie ! czy w jakikolwiek silikonowa basa wysusza ? bo niestety od niedawna mam problemową skórę i boję się , że po tej bazie coś złego może mi 'wyskoczyć'.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam dotykać i rozsmarowywać te bazy. :) Uczucie niesamowite. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bazy jednak nie są dla mnie. Bez względu na to czy używam ich raz na tydzień, czy codziennie, zawsze mnie zapychają. :<

    OdpowiedzUsuń
  12. @Chanel- :))

    @Bella- dzięki za opinię:) opcję klikania przetestuję może jeszcze przy okazji kilku kolejnych postów i wtedy zobaczę, czy powrócić do starej wersji, czy zostawić rozwijane;))

    @smooth- z tego co się orientuję bazy silikonowe polecane są dla osób z cerą suchą, więc wysuszać nie powinny- prędzej obawiałabym się po nich zapychania;)

    @redhead- oj tak, ja też uwielbiam to uczucie:D

    @sonnaille- no niestety jednej skórze bazy będą służyć, a innej nie:(

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jakoś też nie korzystam z dobrodziejstw baz...nie wiem czemu mam wrażenie że mi zapychają buzię albo coś :(

    OdpowiedzUsuń
  14. nie używam, bo im więcej warstw na twarzy tym gorzej moja skóra wygląda.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP