20.9.11

Ostatnie promyki letniego słońca


No i stało się- lato się nam kończy, pewnym krokiem zbliża się pani Jesień wraz deszczem i chłodnym wiatrem. Chyba czas wreszcie kupić kalosze;) (zwłaszcza mając w pamięci zeszłoroczny deszczowy październik i wiecznie mokre buty). Letnie ubrania już pochowałam i wyciągnęłam ciepłe swetry. Ale, ale żeby nie było tak ponuro, dzisiaj pokażę Wam makeup, który bardzo często gościł na moich powiekach tegorocznego lata:)



Do jego wykonania wykorzystałam mój nowy nabytek- pyłek star dust My Secret, brązowy cień z paletki Hot Chocolate oraz wypiekany róż Hean (w moim przypadku zupełnie nie sprawdził się jako róż do policzków, ale z powodzeniem używam go jako cień do oczu;). A do tego- tusz do rzęs marki S-he (kupiony w Austrii- skusiło mnie oryginalne opakowanie;), czarna kredka do oczu Avon oraz obowiązkowo baza pod cienie (Hean).


Pyłki z My Secret bardzo lubię- są bardzo dobrze napigmentowane, trwałe i fajnie współpracują z innymi cieniami. Planuję zakup kolejnych;) 


Pyłek (nr 4) po roztarciu daje nam złoty odcień z lekkim rudym połyskiem, intensywność koloru możemy z łatwością stopniować poprzez dodawanie kolejnych warstw. Jedynym minusem pyłków jest osypywanie się podczas nakładania (zwłaszcza przy użyciu pędzla). Dlatego też najpierw maluję oczy, a dopiero potem nakładam podkład i puder.


No i makijaż:) :




Pozdrawiam  serdecznie i życzę Wam udanych, ostatnich letnich dni (przynajmniej tych kalendarzowych;) 
Ja skorzystałam dziś z ładnej pogody i wybrałam się na spacer nad morze:)



9 komentarzy:

  1. śliczny makijaż, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ślicznie :) bardzo ładne, ciepłe kolorki.

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie zgrane kolory! bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Star dust jest prześliczny. :) Makijaż bardzo mi się podoba. :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP