30.9.11

Naturalne kosmetyki do włosów

Dzisiaj coś dla zwolenniczek naturalnych kosmetyków:) 

Logona to niemiecka marka kosmetyków, których składniki pochodzą z naturalnych substancji, bez pochodzenia chemicznego. 
Nie znajdziecie w nich środków konserwujących, syntetycznych substancji zapachowych oraz barwników. 

Celem marki jest uzyskanie jak najwyższej jakości produktów, przy jak najmniejszym wpływie na środowisko. Kosmetyki Logona nie są również testowane na zwierzętach. 

Znacie tę markę? Jaki macie stosunek do kosmetyków ekologicznych?

Dzięki uprzejmości Pani Patrycji i sklepu Organeo, miałam możliwość przetestowania dwóch produktów marki Logona- szamponu piwno-miodowego oraz odbudowującej odżywki z jojobą. Testowanie trwało prawie miesiąc, więc myślę, że po takim czasie, mogę powiedzieć Wam jak kosmetyki sprawowały się na moich włosach:)


Zanim jednak Wam o nich opowiem, napiszę troszkę o moich włosach, bo jak wiadomo- każda z nas ma inną strukturę włosa, a co za tym idzie inne potrzeby i wymagania. Moje włosy są proste (z tendencją do falowania i wywijania się na końcach;), cienkie i delikatne, a w dotyku przypominają trochę włosy dziecka;) Przetłuszczają się niestety dość szybko- kiedyś (gdy były krótsze) myłam je codziennie, aktualnie myję je co drugi dzień.

No, to jako pierwszy pod lupę pójdzie:



Co mówi producent?:

Szampon z zawartością składników wzmacniających strukturę włosa- piwa, miodu z akacji i nagietka. Systematyczne używanie szamponu sprawia, że włosy stają się puszyste i uzyskują ładny połysk. Przeznaczony jest do włosów cienkich, słabych i delikatnych.




Szampon posiada charakterystyczny (dość mocny) ziołowy zapach. Opakowanie (250 ml) jest bardzo wygodne w użyciu- nic nie trzeba odkręcać. Konsystencja jest w sam raz- szampon nie leje się przez palce, ale nie jest też gęsty. 


Przyzwyczajona do szamponów, które z pienieniem się nie mają problemu, na początku byłam trochę zaskoczona, że ten pienić się nie chce. Włosy za każdym razem myję zawsze dwa razy- przy pierwszym myciu piany nie ma praktycznie w ogóle. Przy drugim jest już ok;) Na początku fakt ten troszkę mi przeszkadzał, jednak po kilku myciach przyzwyczaiłam się i obecnie mała ilość piany już nie stanowi dla mnie problemu. 


Efekty? Włosy nie są obciążone, stały się bardziej sypkie- a dzięki temu również i bardziej puszyste. Zwiększenia połysku nie zauważyłam, jednak może wynikać to po prostu z tego, że już przed użyciem szamponu moje włosy miały połysk;). Szampon pozostawia na włosach delikatny, ziołowy zapach- co bardzo mi odpowiada. Wydajność jest bardzo dobra- w ciągu tego miesiąca zużyłam około 1/3 szamponu. 

Koszt szamponu: około 30 zł


 
Moje włosy mają tendencję do plątania się, więc nie wyobrażam sobie użycia jakiegokolwiek szamponu, bez nałożenia później odżywki.

Co mówi producent?

Wysokowartościowe, odżywcze substancje roślinne- ekstrakt z pokrzywy, jojoba, oleje roślinne i substancje polepszające strukturę włosa, intensywnie pielęgnują zniszczone, o słabej kondycji włosy, od nasady do końcówek. Włosy dają się lekko rozczesywać, uzyskują nową witalność, są wyraźnie sprężyste i aksamitne. 



Odżywka znajduje się w 150 ml tubce. Posiada gęstą konsystencję i ziołowy zapach (jednak inny niż ma szampon). Odżywkę nakładamy na umyte włosy i pozostawiamy na około 10-20 min. 


Przez to, że odżywka jest gęsta, jej wydajność jest zdecydowanie mniejsza niż wydajność szamponu. Od rozpoczęcia testów zużyłam już ponad połowę opakowania. 

Olej z jojoba posiada właściwości odżywiające, zmiękczające, oraz nawilżające skórę oraz włosy. Zawiera witaminy A, F, E. 

Efekty? Włosy są zdecydowanie bardziej nawilżone, gładsze i miękkie w dotyku. Z rozczesywaniem nie mam problemów. Zauważyłam również, że końcówki znacznie mniej się rozdwajają. Jestem naprawdę zadowolona z działania tej odżywki. Jej działanie porównałabym do moich ulubionych masek Biovaxu. 

Koszt odżywki: około 39 zł.


Podsumowując- oba produkty bardzo miło mnie zaskoczyły- z przyjemnością zużyję je do końca i na pewno rozważę ich zakup w przyszłości. Myślę, że moje włosy bardzo polubiły taką, bardziej naturalną pielęgnację i wyjdzie im ona tylko i wyłącznie na zdrowie:)

Te i inne kosmetyki marki Logona znajdziecie w sklepie internetowym Organeo, do którego Was serdecznie zapraszam:)


A może używałyście już kosmetyków tej marki? W Waszej pielęgnacji preferujecie produkty naturalne, czy tradycyjne?


Z pozdrowieniami,



11 komentarzy:

  1. nie znałam wcześniej tych kosmetyków. W najbliższej przyszłości zamierzam przerzucić się na kosmetyki naturalne, także wezmę je pod uwagę przy zakupach:)
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  2. @Ela- myślę, że powinnaś być jak najbardziej zadowolona z zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nabrałam ochoty na szampon! Już sobie wyobrażam jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wydaje się być ok, jednak wolę swoje sprawdzone produkty ;P

    Zapraszam na mojego bloga (:

    OdpowiedzUsuń
  5. czy ten szampon pachnie piwem?

    OdpowiedzUsuń
  6. Uzywalam szamponu z rozmarynem, dobrze sie sprawuje do zmywania oleju z glowy, oraz ziolowej farby-chyba jako jedyna firma oferuje farby ziolowe dla blondynek
    Elaen

    OdpowiedzUsuń
  7. mialam szampon pokrzywowy tej firmy ale nie bylam z niego zadowolona. moze dlatego ze jest on do wszystkich rodzajow wlosow, a wiadomo- jak cos jest do wszystkiego to jest do niczego;)

    ps fajny blog, bede zagladac!
    pozdrawiam weraa

    OdpowiedzUsuń
  8. Naturalne szampony mniej się pienią gdyż nie zawierają tak ostatnio negatywnie popularnych SLSów (Sodium Laureth Sulfate, Sodium Lauryl Sulfate). Trzeba ten fakt zaakceptować, a nasze włosy pokochają takie naturalne mycie. Moje pokochały.

    OdpowiedzUsuń
  9. @SmoothCriminal- zawsze można kupić mniejsze opakowanie (z tego co kojarzę szampon kosztuje około 10 zł) i wypróbować:D

    @anonimowy- nie, szampon nie pachnie piwem;) a przynajmniej nie jest to zapach pierwszoplanowy- może co wrażliwsze nosy wyczują lekki aromat- ja nie czuję;)

    @Elaen- nie miałam nigdy do czynienia z farbami ziołowymi, ciekawa jestem po jakim czasie kolor zaczyna schodzić? :)

    @weraa- być może Twoim włosom po prostu on nie służył- ja też sceptycznie podchodzę do kosmetyków, które są do wszystkich rodzajów włosów/skóry itd. zdecydowanie wolę kupować bardziej ukierunkowane produkty;)

    @anonimowy- tak, tak jestem świadoma braku SLS, SLES, dlatego też zdawałam sobie sprawę, że szampon będzie pienił się mniej- ale nie sądziłam, że piany będzie aż tak mało- wieloletnie przyzwyczajenia robią swoje;)

    Do wszystkiego można się jednak przyzwyczaić, zwłaszcza, że włosom wyjdzie to na pewno na plus!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. KURCZĘ, TA ODZYWKA BRZMI KUSZĄCO...

    OdpowiedzUsuń
  11. Na 26 skladnikow odzywka posiada tylko trzy zle, 4 neutralne a reszta to samo dobrodziejstwo dla wlosow... Musi byc dobra !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP