20.7.11

Opalanie z Eveline



Można powiedzieć, że lato mamy w pełni- przynajmniej patrząc na datę w kalendarzu. Niestety pogoda, przynajmniej na pomorzu nie rozpieszcza. Szczerze mówiąc, nie pamiętam, żeby w zeszłych latach w lipcu, była tak brzydka pogoda. Z nadzieją, że pogoda się poprawi i wreszcie będzie ciepło i słonecznie, dłużej niż jeden dzień, zapraszam na recenzję kosmetyków Eveline z serii Sun Care:)

Do przetestowania otrzymałam olejek do opalania ze złocistym pyłem oraz balsam chłodzący po opalaniu.

Olejek posiada filtr SPF 6 (niska ochrona). Polecany jest dla osób, które szybko się opalają i nie ulegają poparzeniom. Subtelny kolor płynnego bursztynu i złocisty pył już z chwilą nałożenia podkreślają istniejącą opaleniznę. Zawiera betakaroten, wyciąg z orzecha włoskiego oraz witaminy E i C.



Olejki są moją ulubioną formą kosmetyków do opalania. A olejki w połączeniu ze złotym pyłem, to moi ulubieńcy w ochronie przeciwsłonecznej ciała (do twarzy używam kremów, obowiązkowo bez drobinek;).



Szkoda, że kosmetyk posiada tak niski filtr, który dla wielu osób będzie niewystarczający. 
Olejek pomimo swojej konsystencji bardzo dobrze się wchłania.  Jeśli nie przepadacie za tłustym filmem na skórze (chociaż w przypadku tego olejku, jest on naprawdę delikatny), to produkt raczej nie przypadnie wam do gustu.



Trochę obawiałam się o wielkość drobinek- zbyt duże nie wyglądałyby ładnie na skórze. Na szczęście moje obawy były bezpodstawne- drobinki są naprawdę malutkie i świetnie wyglądają przede wszystkim na już opalonej skórze.

Olejek znajdziecie w drogeriach, kosztuje około 13 zł.





Drugim produktem z serii Sun Care jest chłodzący balsam po opalaniu. Jestem fanką balsamu Eveline po opalaniu ze złocistym pyłem, więc z ciekawością sięgnęłam po balsam chłodzący. W prawdzie w tym sezonie nie miałam zbyt wiele okazji do opalania, a tym samym do sprawdzenia właściwości kojących i łagodzących tego typu preparatów, jednak ten balsam miałam okazję już kiedyś stosować (gdy faktycznie potrzebowałam złagodzenia niewielkich podrażnień skóry).




Balsam zawiera 5% d-panthenol i kwas hialuronowy. Balsam daje przyjemne uczucie chłodu, dzięki czemu przynosi natychmiastową ulgę i ukojenie skórze podrażnionej nadmiernym opalaniem. Optymalna dawka d-panthenolu i alantoiny łagodzi wszelkie objawy towarzyszące przedawkowaniu słońca. Koi zaczerwienioną skórę, niweluje nieprzyjemne pieczenie oraz uczucie ściągniętej skóry.
Hydromanil™ zapobiega nadmiernemu złuszczaniu naskórka, co pogłębia złocisty odcień opalenizny oraz znacznie przedłuża jej trwałość.
Kwas hialuronowy maksymalnie nawilża skórę wysuszoną promieniami słonecznymi. Algi laminaria regenerują naskórek, przywracają jędrność i sprężystość. DNA Complex zapobiega przedwczesnemu powstawaniu zmarszczek pod wpływem promieniowania UV, chroni DNA skóry i likwiduje uszkodzenia na poziomie komórkowym. Polecany również dla osób korzystających z opalania w solarium.

Balsam posiada lekką, kremową konsystencję, dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Efekt chłodzenia jest bardzo delikatny- na pewno nie doświadczymy uczucia zmrożenia, jak to z niektórymi preparatami chłodzącymi bywa. Lekkie uczucie chłodu jest bardzo przyjemne dla rozgrzanej słońcem skóry. 



Balsam bardzo dobrze nawilża skórę, zmniejsza uczucie pieczenia skóry. Z lekkim zaczerwienieniem "po pierwszym słońcu" poradził sobie bardzo dobrze, niestety (chociaż dla mnie to na szczęście;) nie wiem jak poradziłby sobie z większymi podrażnieniami słonecznymi. Może Wy miałyście "okazję" to sprawdzić?

Podsumowując- w prawdzie nadal wolę wersję balsamu po opalaniu z rozświetlającymi drobinkami, jednak balsam chłodzący jest jej doskonałym zamiennikiem- zwłaszcza, gdy nie chcemy błyszczeć złocistym pyłkiem. 

Balsam znajdziecie w drogeriach, kosztuje około 11-12 zł (200 ml).

9 komentarzy:

  1. Sporo osób ostatnio pisze o tym olejku - myślisz, że np. stosowanie go na wieczór (letnia impreza itd) miałoby sens? A może masz dla niego jakieś inne zastosowanie? Spf 6 to naprawdę malutko :/

    OdpowiedzUsuń
  2. @Miau Kot- myślę, że na wieczór jak najbardziej się sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niska, zachęcająca cena ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. dokładnie niska cena to jest duży plus :D
    a i działanie jak widać ma bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Olejek jest świetny. :) Uwielbiam go. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Produkty z Eveline są nie drogie i naprawdę fajne;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A nie klei się? Szybko się wchłania? Bo najbardziej martwiłabym się o zabrudzenie olejkiem ubrań ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. @Miau Kot- no nie polecałabym zakładania ubrań zaraz po nałożeniu olejku;) ale po niecałych 10 minutach, olejek się wchłania i wtedy już spokojnie można się ubrać;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie szukam czegoś do opalania, ale dla mnie to też za niski filtr :/

    darioszka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP