15.7.11

Intensywne krycie z fluidem Lirene



Witajcie:)

Nadrabiając dalej zaległości w recenzjach- dzisiaj będzie o fluidzie Lirene Intensive Cover.

Fluidy przyszły do mnie w uroczym kartoniku, który krył w sobie oprócz nich, jeszcze zestaw do decoupage. Pomysł naprawdę świetny (zwłaszcza, że kiedyś zajmowałam się decoupage i chętnie ponownie się w to pobawię:).
 


Do wyboru mamy cztery odcienie fluidów- naturalny, beżowy, toffee oraz tiramisu. Ja aktualnie testowałam odcień toffee, który najlepiej współgrał z moją lekko opaloną cerą:)

Podkłady mają zapewnić nam doskonałe krycie, bez efektu maski. Perfekcyjnie i długo kryją niedoskonałości- przebarwienia, cienie pod oczami, rozszerzone naczynka, blizny. Posiadają właściwości zmiękczające, ochronne, przeciwrodnikowe, wygładzające, maskujące i nawilżające. Fluidy mają zawierają filtr SPF 10 i mają trzymać się na twarzy nawet 16 h.



Fluidy znajdują się w typowych dla Lirene opakowaniach z pompką. Wygodne opakowanie w przypadku podkładów jest dla mnie bardzo ważne- dlatego takie opakowanie jest dla mnie sporą zaletą.

Z rozprowadzaniem podkładu na twarzy nie ma problemów- oprócz tego jest bardzo wydajny- do aplikacji potrzebujemy naprawdę niewielką jego ilość.

Efekty? Krycie faktycznie jest bardzo dobre- może nie nazwałabym go doskonałym, jednak mnie usatysfakcjonowało (chociaż tak naprawdę do ukrycia nie mam zbyt wiele, więc nie wiem jak sprawdzi się w kryciu np. blizn).

odcień toffee


Jedno jest pewne- efektu maski na pewno nie ma! Podkład świetnie stapia się ze skórą, wyrównując jej koloryt. Skóra jest wyraźnie wygładzona, a także przyzwoicie nawilżona. Nie spodziewajcie się po nim jednak efektu matującego- tego wam ten fluid nie zapewni. Podkłady posiadają przyjemny zapach- co również ma dla mnie spore znaczenie.

Podsumowując- ja jestem zdecydowanie na tak. Jeśli szukacie dobrze kryjącego podkładu, który nie będzie tworzył efektu maski- ten fluid was nie zawiedzie:)

Fluid kosztuje niecałe 30 zł, znajdziecie go w drogeriach oraz sklepie Lirene online

10 komentarzy:

  1. dla mne niestety wszystko zaciemne :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Jednak pozostanę wierna swojemu Revlonowi:)
    znajoma kupiła ten fluid i ja wysypało po nim hmmm chyba jest uczulona na jakiś składnik w składzie:) oddawała mi go ale kolor był za ciemny i wolałam nie ryzykować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jakos wole Lirene jesli chodzi o pielegnacje, do makijazu z tą firmą nie jestem przekonana.

    zapraszam do siebie na konkurs w którym można wygrać kosmetyki STARGAZER :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie za ciemne te fluidy niestety. Dziwię się, bo przecież to polska firma, a naprawdę Polki bywają bardzo jasne :-(

    OdpowiedzUsuń
  5. no niestety fakt, kolory są dosyć ciemne, ja akurat miałam to szczęście, że swój kolor znalazłam, ale wiem, że wiele osób miałoby z tym problem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czemu, ale nigdy bliżej nie przyjrzałam się tym podkładom Lirene. W ogóle jeżeli kupuję ich kosmetyki, to tylko i wyłącznie są to kosmetyki pielęgnacyjne.
    I niestety muszę się zgodzić, strasznie ciemne kolorki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam jego dwa testery i daje świetny efekt, jednak po nałożeniu pudru robi się taka maska, że nie mam pytań. :(

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wiem czy zima dobrałabym kolor

    OdpowiedzUsuń
  9. o! mój kolejny zakup:)
    obserwuję, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Możliwe, że bym się z nim polubiła.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP