22.7.11

Cykl pielęgnacja włosów- część 3


Hej:)

To już trzecia część cyklu pielęgnacja włosów. Dotychczas mogłyście poczytać o suplementach i olejkach. Teraz czas na maseczki:)



Maseczki różnią się od odżywek tym, że posiadają dużo bardziej bogatszy skład i silniejsze działanie. W związku z tym, zazwyczaj stosuje się je 1-2 razy w tygodniu. Zwykle też masek nie spłukujemy od razu, a trzymamy je na włosach kilka- kilkanaście minut. Co ważne- należy przestrzegać czasu podanego na opakowaniu- trzymanie maski dłużej, nie sprawi, że włosy będą lepiej odżywione- a może im zaszkodzić.

Masek do włosów jest na rynku mnóstwo- warto więc wypróbować różne i znaleźć tą która sprawuje się na naszych włosach najlepiej. Wiadomo- każda z nas ma inną strukturę włosów i podobnie jak w przypadku suplementów, dla jednych maska będzie bardzo dobra, a u innych nie sprawdzi się ona wcale.

Ja testowanie masek zaczęłam od produktów typowo drogeryjnych- pierwszą była regenerująca maseczka do włosów Dove Intense Therapy. Używałam jej dobrych kilka lat temu, gdy moje włosy były mocno przesuszone przez rozjaśnianie i trwałą. Maskę poleciła mi koleżanka, która była z niej bardzo zadowolona. Mi niestety zupełnie nie pomogła.

Później znalazłam na wizażu wątek o maseczkach wax treatment. I muszę przyznać, że stan włosów po jej używaniu znacznie się poprawił (uwaga-maska w składzie zawiera SLS oraz parabeny).  Nie miałam jednak pojęcia, że są różne rodzaje tego typu masek. Gdy skończył mi się wax, w aptece znalazłam wax rainforest. No i niestety w tym przypadku się rozczarowałam-  nie sprawdził się tak dobrze jak jego poprzednik (chociaż na kwc ma sporo pozytywnych opinii- więc może waszym włosom bardziej przypadną do gustu;). Maski wax rainforest występują w trzech wariantach:
  •  do włosów blond i siwych
  •  do włosów ciemnych
  •  do włosów zniszczonych


Od roku jestem wierna masce biovax marki L'biotica. Maski występują aż w siedmiu wariantach:

  •  do włosów farbowanych
  •  do włosów ciemnych
  •  do włosów blond
  • do włosów słabych i wypadających
  •  do włosów suchych i zniszczonych
  •  do włosów przetłuszczających się
  •  do włosów osłabionych 

Aktualnie posiadam wersję do włosów ciemnych. Wcześniej używałam maski do włosów osłabionych z proteinami mleka. Obie sprawują się bardzo dobrze i coś czuję, że z maskami biovax się już nie rozstanę. W następnej kolejności mam zamiar wypróbować tą do włosów słabych ze skłonnością do wypadania oraz do włosów przetłuszczających się.

Maski biovax nie zawierają substancji drażniących- parabenów, SLS, SLES, glikolu propylenowego.

Więcej informacji o maseczkach znajdziecie na stronie producenta. Przed zakupem, warto poczytać o działaniu i przeznaczeniu każdej z masek i wybrać dla siebie tą najbardziej odpowiednią:)
Ja kupuję je w SuperPharmie- cena regularna to 19,99 zł, ale można często nabyć je w ramach promocji- ja swoje kupowałam za 11,99 zł ;)

Jak zauważyłyście na zdjęciu na początku posta- obok biovaxu stoi maska wygładzająca Joanna Professional.


Z racji tego, że biovax stosuję raz w tygodniu, w pozostałe dni (na zmianę z odżywką Yves Rocher) używam właśnie maski z Joanny. Przeznaczona jest ona do włosów suchych i zniszczonych po zabiegach fryzjerskich.  W składzie zawiera proteiny jedwabiu.
Ja z jej działania jestem zadowolona- otrzymuję to na czym mi zależy- włosy są wygładzone i miękkie w dotyku, oraz bez problemów się rozczesują- a to wszystko za bardzo przyjemną cenę:) Maska znajduje się w sporym pojemniku (500 g) i kosztuje około 15 zł.

Oprócz maski z jedwabiem, Joanna Professional posiada także wiśniową maskę do włosów farbowanych, kokosową maskę do włosów suchych i zniszczonych, oraz porzeczkową rewitalizującą kolor.


A jakie są wasze ulubione maseczki do włosów? :))

10 komentarzy:

  1. Muszę wypróbować maskę do włosów słabych ze skłonnością do wypadania, bo już nie wiem jak sobie radzić z wypadaniem :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi ostatnio przypadła do gusta ta z Pantene Aqua Light. Nie wiem jak inne produkty z tej linii, ale ta maska rzeczywiście nie obciąża włosów i moim zdaniem sprawdza się bardzo dobrze :)

    darioszka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też bardzo lubię Biovaxy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O, muszę się przyjrzeć Biovaxom, skoro nie zawierają tej całej brzydkiej chemii (którą staram się ze swojej pielęgnacji wyeliminować) :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po ciąży moje włosy strasznie się osłabiły i gdy przestałam karmić zaczęły wypadać dosłownie garściami więc maseczka na włosy osłabione z tendencją do wypadania byłaby zbawienna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. @Darioszka- słyszałam, że seria Pantene Aqua Light jest naszpikowana chemią, dlatego też trzymałam się z daleka od Pantene- przy okazji bycia w drogerii, spojrzę na skład:))

    @opos- myślę, że naprawdę warto przyjrzeć się bliżej biovaxom, moją uwagę zwróciły właśnie z powodu braku tych składników;)

    @madak6c- mam nadzieję, że maseczka pomoże na wypadające włosy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używałam biowax'a do włosów wypadających, lecz pod koniec opakowania zaczęła mnie swędzieć głowa.:C

    OdpowiedzUsuń
  8. ja muszę przyznać, że w świecie maseczek stawiam pierwsze kroki, ponieważ zawsze używałam odżywek. dopiero od roku mam świadomość o istnieniu parabenów i SLS, także staram się wybierać kosmetyki delikatne dla moich kapryśnych włosów. od chwili uświadomienia porzuciłam odżywki fructisa, pantene czy innych drogeryjnych marek bo obciążały mi włosy. aktualnie wykańczam resztę gliskura jedynie na końcówki a na całość mam bananowy zestaw TBS i maskę a Alttery. biowax miałam do włosów przetłuszczających i z chęcią do tych masek wrócę jak uszczuplę zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje ulubione to maseczki z biovaxa - do suchych i zniszczonych, do włosów blond i z proteinami taka niebieska. Świetna jest też maseczka z alterry z granatem i aloesem oraz maski bingo, zwłaszcza z masłem shea i algami :) I NaturVital z aloesem, ale ją to tylko w naturach można znaleźć.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP