5.6.11

Mleczny shake ? Czemu nie;)


Jakiś czas temu rozpoczęłam współpracę z marką Bell. Otrzymałam do przetestowania kilka kosmetyków i dziś recenzja jednego z nich:)

W najbliższym czasie spodziewajcie się również recenzji pozostałych kosmetyków.

A dziś opowiem Wam o....: 

Some time ago I started working with the Bell brand. I received cosmetics to testing and  today I'll tell you about the ...:
 Błyszczyk ten ciekawił mnie od jakiegoś czasu, dlatego też bardzo ucieszyłam się, gdy znalazłam go w przesyłce. Od razu rozpoczęłam testowanie:)

Na początku trochę się nie polubiliśmy. Dlaczego? Któregoś dnia przed wyjściem z domu, nałożyłam błyszczyk i pobiegłam na autobus. Niestety pech chciał, że wiał wiatr, a ja miałam rozpuszczone włosy. Efekt? Pewnie się domyślacie- tłuste włosy przyklejone do ust.

Przy kolejnych wyjściach było już lepiej-może dlatego, że nie było wiatru, a może dlatego, że związałam włosy:D

At the beginning of using,  I didn't like it. Why? One day, before leaving home, I applied the lipgloss and ran for the bus. Unfortunately,  the wind blew, and I had dissolved the hair. The result? Probably you guessed it-greasy hair stuck in the lips.
Later was better-perhaps because there was no wind, or because he has tied her hair: D
You can find Milky Shakes in five soft, matte colors:

No, ale do rzeczy;)

Błyszczyk Milky Shake występuje w pięciu delikatnych, matowych kolorach:


foto: www.bell.com.pl
Ja posiadam nr 10- czyli wariant najbardziej różowy.

Błyszczyk jest dość klejący, a na ustach daje śliczny, mleczno-różowy  kolor. Posiada wygodny w użyciu pędzelek.
Mi zarówno kolor jak i wykończenie na ustach bardzo się spodobało- ostatnio zdecydowanie wolę błyszczyki bez drobinek, w jasnych kolorach- ten wpasował się w mój gust doskonale.

I have lipgloss no 10.
Lipgloss is quite sticky, and gives a pretty, milky-pink color on lips. It has easy to use brush. I like its color and finish on the lips -I definitely prefer lipglosses without the particles, in bright colors-this fit in my tastes perfectly.




Błyszczyk jest na tyle gęsty, że nie zbiera się w załamaniach ust- ogromny plus za to!

Zdaniem producenta, ma on zawierać w składzie substancje nawilżające oraz chroniące naskórek przed wysychaniem i pierzchnięciem. I faktycznie- milky shake moich ust nie wysuszył, co często miało miejsce w przypadku błyszczyków.  Natomiast efektu 3D- powiększenia i uwypuklenia ust, zupełnie nie zauważyłam.

Minusy? Owszem są- błyszczyk na pewno do trwałych nie należy. Naprawdę starałam się ani nie jeść, ani nie pić, czy "cmokać ustami", a mimo tego błyszczyk zniknął bardzo szybko.

The Lipgloss is so thicky that it does not accumulate in the lips-a huge plus for it!
 It  has to include moisturizing and protecting ingredients from drying and chapping lips. I think it is true- my lips weren't dry after use this lipgloss. The effect of 3D-magnification and enhancement of the lips, I totally did not notice.

Disadvantages? Yes they are-lipgloss isn't long lasting. I really tried to neither eat nor drink,  and  it disappeared very quickly.





Jeśli lubicie lepiące się błyszczyki o jasnych, kremowych kolorach i nie straszne wam częste poprawki w ciągu dnia- seria Milky Shake będzie w sam raz dla Was:) 
Kosztuje około 11-12 zł.
If you like sticky lip glosses, with bright, creamy colors and are not afraid of corrections- the Milky Shake will be just right for you:)

 A wy miałyście jakieś doświadczenia z tymi błyszczykami?:) A może znacie inne błyszczyki o podobnym efekcie?

17 komentarzy:

  1. Niestety, ale mi taki efekt zupełnie się nie podoba :( może dlatego, że mam świadomość, że ja wyglądałabym w nim jak pacan ;)

    Mam żelowy błyszczyk z bell i ten bardzo mi się spodobał :) Mam odcień 03 i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. za sprawą Twojej recenzji chyba się skuszę i zakupię owy błyszczyk :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmm... Koniecznie muszę je mieć!

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem fajny efekt :) Ciekawa jestem nr 08 :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mi wysłali do przetestowania ten błyszczyk. :) I zgadzam się z twoją opinią o nim.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładny kolorek a z tego co zauważyłam błyszczyki w takich kolorach bardzo szybko się wchłaniają w usta

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie wygląda na ustach ;d Chciałabym zobaczyć jak pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam ten błyszczyk w kolorze 06, ale jak dla mnie jest beznadziejny. użyłam go może 3 razy odkąd go kupiłam, strasznie rzadki i kiepsko się nakłada, na ustach też nie wygląda rewelacyjnie, nie wspomnę już o trwałości...

    OdpowiedzUsuń
  9. chętnie skusiłabym się o zakup nr 07 hmm ale ten twój jak dla mnie za różowy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. koniecznie musze zakupic ten blyszczyk, ale w kolorze 08 :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Genialne są, moja siostra go raz miała i ciągle go od niej podkradałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. @kosodrzewina: no fakt, nie wszystkim pasują takie kolorki. Ja z kolei zdecydowanie bardziej wolę ten, niż żelowy błyszczyk:D

    @Axolen: pachnie bardzo przyjemnie:D

    @Paula: hmm to dziwne, mój rzadki nie jest- wręcz przeciwnie i łatwo się go nakłada. Może zależy to od numerka? Albo trafiłaś na jakiegoś bubla:D

    OdpowiedzUsuń
  13. całkiem możliwe, w każdym razie nie zachwycił mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jakieś 3 tygodnie temu, jak byłam u mojej znajomej w szkole na zaliczeniu z makijazu artystycznego to usta mi przejechała tym błyszczykiem z bell, nie pamiętam już dokładnie nr ale był to chyba 06 i byłam nim niesamowicie oczarowana, przepiękny, naturalny efekt ! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP