11.6.11

Kto wygrywa kosmetyki?


Hej:)

Tak, jak obiecałam, dziś rozwiązanie konkursu Virtual. Dostałam ponad 100 maili, więc wybór trzech najciekawszych odpowiedzi był naprawdę bardzo trudny. 

Uwaga, uwaga!

Zestawy kosmetyków Virtual wygrywają: 

Kasia  (niuniuska@gmail.com)

Wioleta (wapwap@interia.pl)

Klaudia  (klaudia-wozniak18@wp.pl)
  
Nagrody wyślę w przeciągu tygodnia:) (o wygranej powiadomię was jeszcze mailowo i poproszę o wasze adresy;)

Zapraszam również do zaglądania na bloga, jeszcze wiele konkursów przed nami:) 



 A oto odpowiedzi konkursowe dziewczyn: 

„Kosmetyki o niebanalnych, niezwykle intensywnych kolorach to doskonała wizytówka marki Virtual. Jednak, opisanie skojarzeń związanych z tą jakże nadzwyczajną firmą to nie lada wyzwanie. Cóż, może zacznę od słów rewelacyjnie opisujących tą markę – koktajl barw. Tak, tak, to moje pierwsze skojarzenie. Przechadzając się po sklepie, poszukując kosmetyków idealnych (próbować zawsze można), zawsze rzucają mi się w oczy produkty firmy Virtual. Widząc przepiękny, błękitny odcień cienia frutti di summer, natychmiast się zatrzymuję, a w mej głowie zaczyna wirować tysiące obrazów, miliony wyobrażeń. Ten cudowny kolor pobudza moje zmysły i sprawia, że jestem w stanie zagłębić się w magicznym świecie i utonąć w nim bez reszty. Umysł przenosi mnie do bajkowego miejsca. Stąpam po zielonej trawie, gaszę pragnienie wodą z pobliskiego strumienia, wącham kwiaty otaczające mnie z każdej strony. Czy ja jestem w niebie? Przebywanie w tej krainie niewiarygodnie mnie odpręża i relaksuje. Cóż, wystarczy spojrzeć na cień firmy Virtual, a nieziemski błękit nas pochłonie. Oczywiście, to kolejne skojarzenia, czyli magia, fantazja i niesamowita podróż. Czas opisać moje ulubione kosmetyki tej jakże cudownej marki. Zacznę od tuszy do rzęs. Przez długi czas, bardzo ciężko było mi znaleźć dobry kosmetyk tej kategorii w intensywnym kolorze fioletu bądź błękitu. Wszędzie tylko czerń i brąz. Ponieważ uwielbiam się wyróżniać, tusz w takim kolorze to dla mnie rzecz niezbędna. Na szczęście, znalazłam niesamowity produkt marki Virtual. Maskara Smoky Glam to zdecydowanie mój numer jeden. Zakupiłam ją w dwóch kolorach: fiolet i turkus. A dlaczego ten tusz jest tak wspaniały? Odpowiedź jest bardzo prosta – potrafi przeobrazić szarą myszkę w elegancką, przebojową damę. Malując nim rzęsy, czuję, że świat należy do mnie. Idąc ulicą potrafię spojrzeniem zatrzymać dziesiątki mężczyzn, zupełnie jak w filmie ,,Wyznania gejszy”.  W końcu, oczy są odzwierciedleniem duszy. Każda z nas ma w swoim spojrzeniu to coś, pewnego rodzaju głębię, dzięki której będzie w stanie zawojować nie jednym męskim sercem. Trzeba tylko zadbać o perfekcyjną oprawę naszych oczek i ruszamy na podbój świata! W tym momencie czas wspomnieć o kolejnym boskim kosmetyku firmy Virtual. Oczywiście, mam na myśli eyeliner. Niebanalny seledyn w połączeniu z turkusowym tuszem czyni efekt rodem z baśniowej krainy. Nie mogę się powstrzymać, więc opiszę swoje skojarzenia. Gdy patrzę na swoje błękitne oczy oprawione w tak niesamowite odcienie zieleni, czuję się jak syrena o przepięknych, długich, mieniących się tysiącami barw w blasku promieni słonecznych włosach i cudownej, smukłej figurze, która pływa po wodach Morza Karaibskiego, gdzieś w okolicach Kuby lub Jamajki. Fale unoszą moje ciało, które jest otoczone złotą poświatą. A oczy, wyjątkowe i niewiarygodnie piękne, potrafią rozkochać w sobie każdego podróżnika. Marzenia stają się realne! By Pani zbytnio nie zanudzić, opiszę ostatni, choć równy poprzednikom, wyjątkowy kosmetyk marki Virtual. Jest nim lakier Vinylmania Fruit Cocktail. Tak intensywnych i fantazyjnych kolorów moje oczy nie widziały od bardzo długiego czasu. Kojarzą mi się z owocowymi, pysznymi koktajlami, które podaje mi seksowny przystojniak podczas leżakowania na złocistej plaży. Paznokcie pomalowane tak cudnym lakierem stają się oszałamiające i niesamowite, istna rewelacja! Marka Virtual, czyli magia barw i uczta dla zmysłów. Cóż, zapomniałam wspomnieć, iż ta firma kojarzy mi się jeszcze z metamorfozą. Dzięki niej stałam się elegancką, niebanalną kobietą, potrafiącą stawić czoła przeciwnościom losu. Z tymi nietuzinkowymi kosmetykami życie to magiczna, niezwykle barwna bajka.” Klaudia


„Moja przygoda z kosmetykami Virtual zaczęła się całkiem niedawno. Nie znam jeszcze zbyt wielu kosmetyków z tej serii, ale jak na razie każdy zakupiony kosmetyk Virtual staje się moim ulubionym. Pierwszy był prasowany puder do twarzy. Za co go pokochałam? Za naturalny, matowy efekt oraz delikatny odcień, który doskonale współgra z moją cerą. Dodatkowy plus za trwałość – puder długo utrzymuje się na twarzy i ładnie ją matowi. Potem zapragnęłam zmienić kolor cieni do oczu. Zwykle stawiałam na brązy lub fiolety. Postanowiłam poeksperymentować z szarością. Padło na pięknie nazywający się: Wypiekany cień do powiek, odcień nr 90, z orzechami macadamia w składzie. To był strzał w dziesiątkę! Nie dosyć, że oko zyskało ładną, oryginalną oprawę (nigdy wcześniej nie przypuszczałam, jak efektowne mogą być popielate cienie do oczu!) to jeszcze okazało się, że cienie są trwałe i mają przyjemną konsystencję. Bardzo łatwo rozprowadzić je na powiekach, by uzyskać pożądany efekt. Można je stosować w wersji: na sucho dla delikatniejszego efektu lub na mokro celem uzyskania mocnych, wyrazistych akcentów. W obu wersjach oko wygląda bosko, więc dobieram je zależnie od pory dnia. Potem skusiłam się na lakier do paznokci z winylem w odcieniu „Cherry lady”.  I znów miłość od pierwszego wejrzenia, a właściwie …. od pierwszego użycia ;-) To jedyny znany mi lakier do paznokci, który doskonale kryje już po nałożeniu pierwszej warstwy, nie tworzy smug, lecz równiutko rozkłada się na płytce paznokcia, a do tego szybko wysycha i jest trwały. Kolor jest piękny, soczysty i cudnie leciutko lśni. Polecam wszystkim amatorom kolorowych paznokci! Następne zakupy pod szyldem: Virtual wciąż przede mną. Teraz czekam, aż skończą mi się np. tusz do rzęs czy kredka do oczu, by sięgnąć po kolejne kosmetyki tej marki. Z czym zatem kojarzy mi się marka Virtual? Z pięknem, estetyką i wysoką jakością za przystępną cenę. I przede wszystkim z miłym zaskoczeniem, bo zawsze gdy sięgam po nowy kosmetyk Virtual, otrzymuję dużo więcej niż się spodziewałam :-)” Wioleta 


„Marka Virtual – dużo pasteli, ale i kolorów, dziewczęcej słodyczy. Doskonale pasuje więc do romantyczki z dużym poczuciem humoru, niekoniecznie rozważnej, ale na pewno odważnej, takiej jak ja. Jest przykładem tego, że nawet polska linia niezbyt drogich kosmetyków może być niebanalna, wyrazista i za jej sprawą każda kobieta nabierze nowego wymiaru. Modne kolory cieni i błyszczyków plus ciekawy design, pomnożone przez fason, podniesione do potęgi miejskiego stylu – to prosty wzór na oryginalną linię kosmetyków do makjażu. Virtual dokładnie się w niego wpisuje – jest ciekawie, odważnie i zgodnie z najnowszymi trendami. Lakiery do paznokci w coctailowych odcieniach neonu ożywiają każdą letnią stylizację, nadając jej odpowiedni rytm i pazur: od zmysłowych muśnięć delikatnymi beżami aż po seksownie dzikie odcienie czerwieni i pomarańczy! Chciałabym mieć tę letnią kolekcję w swojej kosmetyczce bo jest iście szalona i zbuntowana kolorami słońca, nieba, zupełnie jak ja .... i jak lato, które chyba zadomowiło się u nas na dobre. Z radością zrzuciłabym pokłady ubrań i powitałabym lato boso, na soczyście zielonym trawniku wokół domu, przyozdobiona jedynie w różowe pąsy na policzkach, delikatnie muśnięta pudrem z jedwabiem i różowe okulary... Uśmiechając się do promieni słońca i obłoków na niebie, we włosy wplotłabym patologiczną radość, a z wiatrem i makijażem Virtual, boso tańczyłabym i wirowałabym aż do utraty tchu. Tak, bo kocham lato i z okazji jego przyjścia, zmieniam nie tylko siebie i swoje podejście do życia (np. zaczynam nosić przy sobie dwulitrową butelkę wypełnioną marzeniami, sycę wzrok kolorami coraz dłuższego dnia i lakierów winylmania summer, a wieczorami siadam na dachu umalowana linią smoky Glam i jem gwiazdy zieloną łyżeczką...), ale też swoje kosmetyki do makijażu – z szarych, ciemnych i smutnych maluję się tęczowo, wszystkimi barwami, a w ofercie Virtual kolorów jest cała masa! To w ten sposób – za pomocą tańca i zmiany kosmetyków pożegnałabym stanowczo pozimową melancholię....Teraz pora na wszechobecną, soczystą i wybuchającą radość. I z tym właśnie kojarzy mi się marka Virtual. Romantycznie, wiosennie, radośnie i odważnie mruga do mnie cała oferta polskich produktów Virtual. Dzięki nim będę odpowiednio virtualnie „naelektryzowana” by stanąć twarzą w twarz z letnim przesileniem, porządkami generalnymi przed letnimi wyjazdami i zmianą czasu... Słowem – z Virtual, na lato – jestem gotowa!” Kasia



6 komentarzy:

  1. Bardzo dziękuję za docenienie mojej pracy. Jestem niewiarygodnie szczęśliwa. Pozdrawiam serdecznie : Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP