14.6.11

Ava Warzywny Ogród


Jak już ostatnio mówiłam, nawiązałam współpracę z Ava Laboratorium. Otrzymałam do przetestowania m.in. maseczki do twarzy- dwie z serii Frutti Relax i dwie z serii Warzywny Ogród. Dziś opowiem wam o tych drugich:)

W skład serii Warzywny Ogród wchodzą kremy- karotenowy, ogórkowy (recenzja już wkrótce), oraz pomidorowy, a także maseczki- karotenowa i pomidorowa.

"Warzywny ogórd to linia kosmetyków produkowanych według ulepszonych receptur stworzonych w odpowiedzi na potrzeby wymagających kobiet. Nie zawierają konserwantów z grupy parabenów."


Pierwszą maseczką, którą wypróbowałam była maseczka karotenowa.

Co mówi o niej producent?

"Odżywczo - regenerująca samowchłaniająca się maseczka do pielęgnacji skóry twarzy i szyi przeznaczona dla każdej cery, zwłaszcza suchej i wrażliwej. Aktywne składniki preparatu to między innymi: specjalny hydroaktywator, który głęboko nawilża skórę, kompleks witamin A, E, F, H’ oraz wyciąg z marchwi bogaty w beta-karoten i inne karotenoidy będące źródłem prowitaminy A. Maseczka wygładza, nawilża i odżywia skórę. Zwiększa jej jędrność, napięcie i elastyczność. Poprawia koloryt."
  

The first mask which I tested was Carotene mask.

"A nourishing, regenerating, self-absorbing mask for face, neck and cleavage. Good for all skin types but specially recommended for dry and sensitive skin. Active natural ingredients of this composition include: special moisturizing mixture, vitamins A, E, F, H and carrot extract - rich in beta-carotene and other carotenoids providing provitamin A. Carotene mask smoothes, hydrates and nourishes the skin. It improves its' elasticity, firmness and colour."



Maseczka znajduje się w 7ml saszetce, która wystarcza akurat na jedno użycie (twarz+szyja). Posiada ona delikatny, żółty kolor. Jest to typ maseczki, którą po nałożeniu na skórę, pozostawiamy do wchłonięcia. Ewentualny nadmiar usuwamy wacikiem nasączonym tonikiem. 

Ze zbieraniem owego nadmiaru miałam malutki problem- zwłaszcza przy linii brwi, które były po prostu żółte. No, ale ostatecznie sobie poradziłam;) Nie wyobrażam sobie jednak, nie usunięcia resztek maseczki- na mojej skórze utworzyły się żółte plamy-tam gdzie najprawdopodobniej warstwa maski była grubsza. 


Ma ona poprawić koloryt, wygładzić, nawilżyć i odżywić skórę. Powiem tak- cudów nie ma. Poprawy kolorytu nie odnotowałam. Skóra jest nawilżona i lekko wygładzona. Nie oczekujcie jednak, spektakularnych efektów. Maseczka jest moim zdaniem przyzwoita, ale pewnie znalazłyby się lepsze w tej dziedzinie. 


The mask is in 7ml sachet, which is just enough for one use (face + neck). It has a delicate yellow color. This is the type of mask, which we have to leave on skin to absorb. Remove excess swab soaked with tonic. I had little problem with the collection of this excess. I can not imagine not remove  mask from theskin-formed-on my skin were yellow spots-where the mask layer was thicker.
It has to improve the color, soften, hydrate and nourish skin. No miracles. I didn't notice improvment  skin color.  The skin is moisturized and slightly smoothed. But do not expect spectacular effects. In my opinion, the mask is pretty good,but you will probably find better.




 Maseczka z ekstraktem z pomidora przeznaczona jest do cery przesuszonej i wrażliwej.

 Co mówi o niej producent?

"Wygładzająco - odżywcza maseczka do pielęgnacji twarzy i szyi, przeznaczona do skóry wrażliwej oraz przesuszonej m. in. słońcem, złą pielęgnacją, przebywaniem w nienawilżonych pomieszczeniach. Zawiera kompleks witamin A, E, F, H’ oraz wyciąg z owoców pomidora "Rio Grande" o dużej ilości likopenu, karotenoidów, antyoksydantów oraz innych składników mineralnych. Likopen wychwytuje wolne rodniki i zapobiega starzeniu się skóry. Maseczka Pomidorowa wygładza skórę, podnosi poziom jej nawilżenia, poprawia elastyczność, jędrność i napięcie."

Maseczka również znajduje się w 7ml saszetce i ku mojemu zdziwieniu nie jest czerwona, a biała;) Tak jak w przypadku karotenowej, pozostawia się ją na skórze, aż do wchłonięcia. 
Konsystencja w oby maskach jest bardzo fajna- nie za gęsta, ale i nie rzadka, dzięki czemu bez problemów się je nakłada. 

Mask with tomato extract: 
"Easily absorbed, smoothing and nourishing mask for face and neck care, recommended for sensitive and dehydrated skin damaged by sun, insufficient care, or insufficient humidity. Contains a complex of vitamins A, E, F, H and "Rio Grande" tomato extract rich in Licopen, carotenoids, anti-oxidants and minerals. Licopen is extremely effective against the effects of pollution and UV radiation on the skin. Licopen has the ability of bind the free radicals molecules and prevents aging. The tomato mask smoothes the skin, improves hydration, firmness and elasticity. Stress relieving."




The mask is white (not red!). The consistency of the masks is very good- is not too thick, but not rare, so I hadn't  problems with aplication them. 
I also can not imagine not remove mask from the face-mask on the skin has shiny, thicky film.
I definetly more like the Tomato Mask. The skin is really moisturized, more elastic and looks rested.

Masks cost about 2 PLN. 


Również, nie wyobrażam sobie nie zmycia resztek maseczki z twarzy- na skórze pozostaje świecący się,  tłusty film.
Maseczka pomidorowa zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu. Skóra jest faktycznie nawilżona, bardziej elastyczna i wygląda na wypoczętą. 

Najwyraźniej mojej skórze bardziej służą pomidory niż marchewka;)

Koszt maseczek to około 2 zł i możecie je kupić w sklepie online Ava Laboratorium

A już wkrótce będziecie mogły poczytać na blogu o maseczkach Avy Frutti Relax;)




16 komentarzy:

  1. miałam pomidorową i byłam z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że ta karotenowa nie daje dobrych efektów. Szukam właśnie czegoś dobrego z karotenem aby poprawić koloryt skóry....

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznaję, że ja jestem z nich zadowolona i właśnie zwłaszcza z karotenowej - ale dużo zależy od właściwości i wrażliwości cery. Może trzeba wypróbować kilka razy? ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam kiedyś pomidorową z Oriflame i nie mogłam znieść jej zapachu:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znałam tych maseczek, chętnie wypróbowałabym pomidorową :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja zakupilam krem karotenowy wiec napewno pojawi sie za jakis czas recenzja mam nadzieje ze bedzie lepszy niż maseczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kilka tych maseczek. Mają one strasznie mocny zapach (o ile dobrze pamiętam - pomidorowa na 100% była mocno naperfumowana)

    OdpowiedzUsuń
  8. @anikowa101: oczywiście to, że mojego kolorytu nie poprawiła, nie znaczy, że w Twoim przypadku będzie tak samo;) może akurat?:)

    @Monika: no właśnie, od cery sporo zależy i fakt, może stosując ją regularnie efekty byłyby lepsze?

    @Atina: a jak pachniała ta z oriflame?:)

    @MadziaMakeuP: o to jestem bardzo ciekawa efektów!

    @tylkokasia: tak, to prawda, pomidorowa pachnie bardzo intensywnie i bynajmniej nie są to pomiodory;)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie w okolicy nie ma nigdzie tych maseczek :(

    OdpowiedzUsuń
  10. dziwnie, nawet nie umie określić tego zapachu:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Zostałaś otagowana! :))

    http://viollet-na-obcasach.blogspot.com/2011/06/home-sweet-home.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawi mnie ta pomidorowa i jej zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. karotenowa to u mnie strzał w dziesiątkę :) muszę kupić kolejne opakowanie!

    OdpowiedzUsuń
  14. czy ta pomidorowa maseczka pachnie? Lubię pomidory, ale obawiam się, że raczej bym nie zniosła warzywnego zapachu na twarzy

    OdpowiedzUsuń
  15. @Atrevete: pachnie, ale na pewno nie pomidorami lub innymi warzywami;) zapach kojarzy mi się bardziej z jakimiś perfumami;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Składnik karotenu w kosmetykach zawsze kojarzy mi się źle :) kiedyś po użyciu maski z karotenem, moja koleżanka po zmyciu została z pomarańczową twarzą :D
    A pomidorowa rewelacja, chciałabym kiedyś spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP