22.5.11

Tests in progress




Coraz częściej do mojego domu zagląda listonosz z przesyłkami dla mnie (co zwykle było rzadkością). Mama już zaczęła łapać się za głowę, że ciągle jakieś kosmetyki przychodzą:D A ja się ogromnie cieszę:) Przede wszystkim dlatego, że polskie firmy zaczęły otwierać się na blogowy świat. No i oczywiście cieszę się, że mam okazję testować przeróżne produkty i być na bieżąco z nowościami.

Uwielbiam poznawać nowe kosmetyki i cieszę się, że mogę się dzielić swoimi wrażeniami z Wami:)

Od około tygodnia testuję tusz Grashki i bazę pod cienie Lumene- recenzje już wkrótce!


W czwartek otrzymałam przesyłkę od Synesis- kosmetyki były tak ślicznie zapakowane, że aż szkoda było je otwierać, zobaczcie same:


W środku kryły się: glinka do twarzy, eliksir pod oczy oraz peeling solny do dłoni. Na pierwszy ogień recenzji pójdzie peeling solny, po pierwszym użyciu, mogę powiedzieć, że jestem nim zachwycona!

Nie byłabym sobą, gdybym oprócz tego nie kupiła sobie czegoś nowego;)
Zaopatrzyłam się ostatnio w odżywkę do rzęs firmy Ace of face (wcześniej nie miałam pojęcia o tej marce). Koszt około 25 zł:


A wczoraj przyszła paczka dla was! Tak, tak- dla Was:) Już jutro poznacie więcej szczegółów;))

 Buziaki!

I'm testing: Grashka mascara, Lumene base, Synesis cosmetics, and  Ace of face lash&brow gel. Reviews coming soon! Kisses:)

15 komentarzy:

  1. Tak , czekamy na recenzje a szczególnie tej odżywki do rzęs ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawi mnie ten tusz Grashki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. super! czekamy na recenzje!
    pozdrawiam
    xx

    OdpowiedzUsuń
  4. czekam na recenzję Grashki! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią poznam twoja opinie na temat kosmetyków Lumene :) bardzo ciekawe rzeczy z Synesis..
    czekam na recezje! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to teraz pozostaje nam czekać na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie moge sie doczekac recenzji i "więcej szczegółów" ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. To świetnie, że firmy obdarzają blogerów takim zaufaniem i wysyłają swoje produkty do przetestowania. O wiele bardziej wierzę recenzjom na blogach niż na przykład w gazetach lub tv, bo wydają się być po prostu szczere. Wiadomo, że nikt nie obsmaruje błotem marki, która wysłała mu za darmo kosz kosmetyków, ale też nie będzie zachwalał niczego, co nie jest tego warte. Dlatego dobrze jest szukać opinii o kosmetykach na blogach.


    Pozdrawiam
    Monika Dawidowicz
    http://www.movsmo.net

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa jestem kosmetyków Synesis, także będę czekać na recenzję :)

    Zostałaś otagowana:
    http://daysincolours.blogspot.com/2011/05/top-10-award.html

    OdpowiedzUsuń
  10. @dziidka: na recenzję odżywki trzeba będzie trochę poczekać- planuję ją używać codziennie przez minimum miesiąc, zanim podzielę się z Wami wrażeniami:D

    @FasOla669, edtt: recenzja tuszu już w tym tygodniu:))

    @pugsilove: więcej szczegółów już jutro po południu:D mam nadzieję, że konkurs przypadnie wam do gustu:)

    @Monika Dawidowicz: ja również nie ufam recenzjom zamieszczanych w np. czasopismach i traktuję je z przymróżeniem oka. Zanim poznałam blogowo-youtubowy świat, posiłkowałam się jedynie(zresztą nadal to robię!) wizażowym KWC. Teraz mogę poczytać na blogach o wielu różnych kosmetykach i dzięki temu zdecydować, czy jest to produkt dla mnie, czy też nie:) No i oczywiście sama mam okazję, podzielić się z Wami swoimi wrażeniami:):)

    @A.: dziękuję za taga:*

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja jestem zachwycona Twoimi nowymi, wiosennymi zdjęciami:). I opakowaniem Synesis też - właśnie, aż szkoda otwierać:)

    OdpowiedzUsuń
  12. @hawa: dziękuję:)) zdjęcia prosto z mojego ogródka:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne fotki :D chętnie poczytam o Grashce :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP