21.5.11

KiełkuJEMY :))

Lubicie kiełki? Dodajecie je do kanapek i sałatek? Nie? To może warto spróbować:)

Kiełki są doskonałym źródłem witamin i błonnika. Mogą przeciwdziałać wielu chorobom, budować odporność organizmu, zawierają mnóstwo mikroelementów i soli mineralnych. Po prostu samo zdrowie;)


Kiełki możemy kupić w supermarketach (ja widywałam je w Kauflandzie i Biedronce), już gotowe do zjedzenia (zazwyczaj w niewielkich pojemniczkach z krótką datą przydatności), lub możemy sami je posiać.

Ja zakupiłam do posiania kiełki rzodkiewki, pora, soi, brokuła oraz słonecznika.


Każdy rodzaj kiełków posiada inny smak. Jedne są ostre, inne łagodne.

Moje ulubione kiełki to:

Kiełki rzodkiewki- w smaku przypominają rzodkiewkę:P Zawierają sporą dawkę witaminy C,oraz posiadają działanie wyksztuśne.  oprócz witaminy C, zawierają także A, B1, B2, B3, E, oraz wapń, magnez, żelazo, potas, siarkę, cynk, fosfor i miedź.



Kiełki brokuła- maja pikantny smak, zawierają mnóstwo witamin- A, B1, B2, B3, B5, B6, C, E, K, a także wapń, żelazo, magnez, potas, selen, mangan. Dzięki zawartości sulfofranu, wykazują działanie przeciwnowotworowe (podobnie zresztą jak same brokuły, tylko, że w kiełkach jest około 30 razy więcej tej substancji!)

Kiełki brokuła już u mnie rosną:D





Naprawdę wszystkim serdecznie polecam kiełki jako dodatek do sałatek, czy kanapek!:))

PS. Wkrótce na blogu pojawi się kolejny konkurs- także zaglądajcie:))

21 komentarzy:

  1. w sumie nigdy nie jadlam ;) musze spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam kiełki! Ale nie kupuje tych w sklepach tylko sama je "hoduje";) Aktualnie zajadam sie najchętniej mieszanka pikantna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie próbowałam, ale to chyba coś dla mnie, bo ogólnie bardzo lubię warzywa

    OdpowiedzUsuń
  4. ja uwielbiam kielki slonecznika :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mniam uwielbiam kiełki;D chyba też sobie posadzę:D
    Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam nigdy okazji smakować ;D Jakoś wygląd mnie nie przekonuję bo przypominają tasiemce czy tego typu robaki :D
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam takie plastikowe "urządzonko" trzypiętrowe z systemem nawadniania haha :D tzn zalewasz wodą najwyższy poziom i potem woda się sama leje na nizsze półki, czyste, od razu gotowe do jedzenia kiełki :)

    dokładnie taki: http://www.kielki.net/images/tmp/f/b/0/c/kielkownica-bionatura.600x600.jpg

    OdpowiedzUsuń
  8. @karola: oo to widzę, że masz taki "full wypas" sprzęt:D:D będę musiała sobie takie coś sprawić:))

    @colortrend: hahah, no w sumie jakby się przyjrzeć to mogą przypominać robaki:P mi się tak np kojarzy chiński makaron:D

    @domi: posadź, posadź:D

    @pierniczkowa: ja słonecznikowych nie miałam jeszcze okazji próbować- jak posieję, to się dowiem czy mi smakują:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie śliczne, ja zawsze siałam rzeżuchę :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś nie lubiłam kiełków teraz sięgam po nie bardzo chętnie

    OdpowiedzUsuń
  11. I love your blog

    Go take a look

    http://rosemode.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzodkiewkowe jem na okrągło, dodaję niemalże do wszystkiego, uwielbiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Zostałaś oTAGowana! :)))

    http://viollet-na-obcasach.blogspot.com/2011/05/twardy-orzech-do-zgryzienia.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupiłam sobie jakiś czas temu nasionka na kiełki soi muszę w końcu sie za nie zabrać:D

    OdpowiedzUsuń
  15. @viollet: dziękuję za otagowanie:))

    OdpowiedzUsuń
  16. no ja właśnie też kiełkuję już od ponad pół roku na moim urządzonku :) http://mymakeupmoments.blogspot.com/2010/09/drobne-przyjemnosci-kiekowanie.html

    zdecydowanie najbardziej lubię rzeżuchę, to taki smak z dzieciństwa; kiełkowałyśmy ją z siostrą na ligninie na wielkanoc

    OdpowiedzUsuń
  17. @anu: u mnie w rodzinie do tej pory obowiązkowo na Wielkanoc jest rzeżucha na ligninie:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP