24.5.11

Blossoms etc... o pudrze Essence słów kilka:)


Hej:)

Dziś krótka recenzja pudru Essence z ostatniej limitowanej kolekcji Blossoms etc...
O zakupie tego pudru pisałam jakiś czas temu- klik

Puder ten, jak dla mnie, mógłby nie robić kompletnie nic, a i tak bym była z niego zadowolona. Dlaczego? Wystarczy na niego spojrzeć, tak ślicznie wygląda, że wystarczyłoby mi samo patrzenie się na niego;)

I prepared for you Essence multi colout powder review. The powder is from limited eddition Blossoms etc... I told about it some time ago- click.
This powder, could do nothing, and I would be pleasetd with it. Why? Just look at it. It looks so pretty, that I need only this;)



Jest to typowa rozświetlająca mozaika. Puder występował tylko w jednym kolorze- nr 01, Flower-Power. Oprócz wyglądu, kolejnym plusem jest jego bardzo przyjemny, słodki zapach.

I tak szczerze mówiąc na tym plusy się kończą, puder faktycznie niewiele robi. Po nałożeniu go na twarz pędzlem, daje tak bardzo delikatny efekt, że praktycznie jest on niezauważalny. Z tego też względu, zaczęłam aplikować go palcami. W tym przypadku jest już trochę lepiej- ale jak dla mnie i tak za mało. Może nakładać go na mokro?

It's shimmer mosaic. The powder is only one color- no 01 Flowe Power. It has very nice, sweet smell. 
Unfortunately, it hasn't more advantages. It has such delicate effect, that it is not noticable.
I started to apply powder by my fings. Effect is better, but for me still not enough.
I tried to do for you swatch of powder on the face, but it was completely unvisible. So if youare looking for cosmetics, whose has to illuminating face, I think that you will be a little bitdisappointed. 

Próbowałam zrobić dla was swatche pudru na twarzy, ale na zdjęciach nie było go kompletnie widać, także musicie mi uwierzyć na słowo.

Jeśli więc poszukujecie kosmetyku, którego zadaniem jest faktycznie rozświetlenie, to myślę, że się trochę zawiedziecie.
  
A może macie ten puder i znalazłyście sposób na jego aplikację, aby efekt był bardziej intensywny? Chętnie się z nimi zapoznam:)

***
Mam też dla was kilka "informacji organizacyjnych" :)

  • Najprawdopodobniej w czwartek, pojawi się recenzja peelingu Synesis. Eliksir pod oczy Synesis testuję od soboty, jednak myślę, że na efekty trzeba będzie troszkę dłużej poczekać (zwłaszcza, że nakładam go również na rzęsy).
  • Przygotowuję także dla Was cykl dotyczący pielęgnacji włosów (na razie jestem w fazie zbierania materiałów i obróbki zdjęć;). Może już jutro uda mi się napisać pierwszy post z tej serii:) 
  • W związku z tym, że giveaway kończy się 12-go czerwca, a konkurs Virtual 9-go- a ja w tym czasie mam egzaminy, sesję i jeszcze pewnie obronę mgr, więc nie będę miała czasu na wyłonienie zwycięzców- w związku z tym rozważam przedłużenie obu konkursów o tydzień. Macie coś przeciwko?:)


16 komentarzy:

  1. Podoba mi się ten puder, ale strasznie byłoby mi go szkoda używać, ze względu na te piękne wzory :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam z Essence tez jakiś puder rozświetlający w takim samym kolorze lecz bez tak pięknych kwiatuszków. Również jest mało widoczny, pozostawia na skórze delikatny pyłek . Ja nabieram go na płaski pędzel i wklepuję w wybrane miejsca - ładnie je rozświetla :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kupiłam wczoraj ten puder właśnie ze względu na śliczny wygląd. czy będę go używać, to czas pokaże - dzisiaj omiotłam nim całą twarz i efektu nie widziałam żadnego, a jak na rozświetlacz miejscowy to chyba zbyt satynowy jest...

    OdpowiedzUsuń
  4. ja go raczej będę używać jak normalnego pudru na całą buźkę bo drobinek w ogóle tam nie widzę:(

    OdpowiedzUsuń
  5. nie kupiłam go i widze, ze nie ma co żałowac :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nie miałam do czynienia ;d Ale wygląda fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też go mam i pewnie niedługo zrobię recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A u mnie leży i się kurzy. Kupiłam dla zasady, ale nawet nie sprawdziłam odcienia na skórze. Ba! Nawet go nie dotknęłam. Czeka na lepsze czasy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. @F000U: miałam na początku takie samo uczucie- aż żal używać, bo się kwiatki zetrą;)

    @atina: w moim drobinki widzę, ale tylko w opakowaniu- na twarzy nie ma po nich śladu:P

    @Rebellious lady: w takim razie z niecierpliwością czekam na Twoją recenzję:)

    @vexgirl: hahah to widzę, że jesteś lepsza ode mnie:D ja swój tknęłam już po jakimś tygodniu:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Powodzenia na obronie:)
    Urzekł mnie ten puder, ale nie widziałam go będąc ostatnio w Naturze. Sądząc po Twojej notce może to i lepiej. Chociaż z wyglądu....miodzio!

    OdpowiedzUsuń
  11. zostałaś przeze mnie wyróżniona :))) http://saturdaynight-saturday-night.blogspot.com/2011/05/top-10-award.html

    OdpowiedzUsuń
  12. @saturday-night: dziękuję:*

    OdpowiedzUsuń
  13. świetna recenzja :)

    zapraszam do mnie
    http://undecided-caroline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. zostałaś oTAGowana : )
    http://innalajna.blogspot.com/2011/05/troche-o-yt.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Strasznie na niego polowałam, ale już nigdzie nie było :/ aczkolwiek po dłuższej chwili zastanowienia stwierdziłam, że nie byłby odpowiedni dla mojej tłustej cery ;) chociaż nadal jestem w nim zakochana :p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP