8.2.11

Z cyklu: pielęgnacja skóry (cz.1)





Pierwszy krok do pielęgnacji skóry mamy już za sobą (klik).  Drugim krokiem jest dokładny demakijaż.

Demakijaż to podstawa dobrego makijażu i świeżo wyglądającej cery. 
Nawet jeśli wrócicie w środku nocy z imprezy, nie macie sił na nic i najchętniej poszłybyście spać w ubraniu, o demakijażu nigdy nie zapomnijcie;)  

foto: http://urodaizdrowie.pl
Zadaniem demakijażu jest oczywiście usunięcie kosmetyków użytych do makijażu, ale nie tylko!  Usuwamy w ten sposób także martwy naskórek, zanieczyszczenia, kurz, pot i łój.  Usuwamy wszystko to, co przeszkadza skórze w swobodnym oddychaniu. 
 Co się stanie jeśli o demakijażu będziemy zapominać? Gruczoły łojowe będą systematycznie zatykane, co jak się pewnie domyślacie, spowoduje pojawienie się na naszej skórze nieproszonych gości- zaskórników i wyprysków.  A sama skóra będzie wyglądać na zmęczoną i nieświeżą.

 Co ważne, demakijaż to nie tylko zmycie makeup’u wieczorem. To także poranne usuwanie zanieczyszczeń, które nagromadziły się podczas snu.
W ofercie kosmetycznej produktów do demakijażu jest mnóstwo  i przyznam szczerze, że czasami stoję przed półką z bezradnością w oczach i nie wiem co wybrać.  Mleczka do demakijażu, żel, chusteczki, a może płyn micelarny?   
Przy tym, jakże ważnym wyborze powinnyśmy kierować się, przede wszystkim rodzajem naszej cery.
Co innego będzie się świetnie sprawdzać na suchej skórze, a co innego na tłustej. 
foto: www.bendo.ro
Dla cery suchej lepsze będą mleczka zawierające w swoim składzie oleje, które natłuszczą skórę.  
 Z kolei cera tłusta lepiej będzie się czuła z kosmetykami o konsystencji żelu lub płynów na  bazie wody.  

Płyny micelarne z reguły nadają się do wszystkich typów cery. Szczególnie powinny przypaść do gustu cerze wrażliwej, gdyż posiadają o wiele mniejszą zawartość konserwantów, barwników i substancji zapachowych niż mleczka, czy żele.  Micele to kuliste cząstki, które posiadają jedną stronę polarną, a drugą niepolarną. I tu tkwi właśnie  klucz do ich sukcesu w demakijażu. Idąc według zasady podobne rozpuszcza się w podobnym , niepolarna, czyli hydrofobowa  strona połączy się z sebum, wodoodpornymi kosmetykami, a polarna- hydrofilowa z łatwością poradzi sobie z resztą zanieczyszczeń.  

Jaki kosmetyk do demakijażu wybierzecie, to już zależy tylko i wyłącznie od was, ważne jest, aby pasował waszej skórze i dobrze spełniał swoje zadanie;) A może macie już swoje KWC w tej kwestii?

  • Pamiętajcie też, aby twarz myć w wodzie letniej, a nie gorącej!
  •  demakijaż oczu wykonujcie od strony zewnętrznej do wewnętrznej oka
  • I nie trzyjcie oczu płatkami kosmetycznymi przy ich demakijażu:)


    7 komentarzy:

    1. Ja niestety mam tendencję do tarcia oczu płatkami przy demakijażu, choć wiem że nie powinnam.

      Zapraszam na rozdanie do mnie:
      http://lady-flower123.blogspot.com/2011/02/113-100-rozdanie.html

      OdpowiedzUsuń
    2. Fajną metodą demakijażu oczu jest nasączenie watki przytrzymanie, i delikatne ściągnięcie wszystkiego w dół, a potem sposobem jaki podałaś zmycie tego co odbiło nam się pod okiem

      OdpowiedzUsuń
    3. uwielbiam dwufazową Ziaję jeżeli chodzi o demakijaz ;)

      OdpowiedzUsuń
    4. Dobrze, że jest napisane do jakiej cery co się stosuje, bo nie wiedziałam. :) Na pewno mi się przyda przy wyborze odpowiedniego kosmetyku. :)

      OdpowiedzUsuń
    5. Swietny artykul! Moim faworytem absolutnym w kwestii demakijazu jest Missha Cleaning Oil. Jakis czas temu mi sie skonczyla i obecnie uzywam mleczka Yes To Carrots na zmiane z Philosophy Purity Made Simple, ale to nie to ... dobrze oczyszczaja twarz, ale z oczami maja problem ... Podejrzewam, ze niebawem wroce do Misshy.

      OdpowiedzUsuń
    6. cieszę się, że post okazał się przydatny:))

      @ninette mi Ziaja niestety nie służyła- pozostawiała niemiły tłusty film na twarzy i do tego szczypała w oczy:(
      @ Urban zaciekawiłaś mnie tą Misshą :)) może kiedyś będę miała okazję wypróbować

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuję za komentarz:)

    TOP