17.2.11

Po pierwsze złuszczanie!

Latem poszukiwałam peelingu, który poradziłby sobie ze złuszczającą się, po opalaniu, skórą na moich nogach i rękach. Delikatne peelingi na bazie żelu, w tym wypadku kompletnie nie sprawdziły się. Zupełnie przypadkiem trafiłam na peeling cukrowy Bielendy z serii Bio Plantacja- Kokos antystres. I było to strzał w dziesiątkę!


Peeling znajduje się w wygodnym do aplikacji słoiczku.
Pierwszą rzeczą, na jaką zwróciłam uwagę, po otwarciu opakowania był piękny, kokosowy zapach! Peeling posiada spore drobinki ścierające, porządnie złuszcza martwy naskórek i jest wygodny w nakładaniu. Konsystencja mogła by być bardziej miękka- peeling jest stosunkowo twardy, przez co niektórzy mogą mieć trudności z wydobyciem go z pojemnika (ja takowych nie miałam;).


Skóra po peelingu jest gładka, delikatna i pachnąca kokosem:) Czyli peeling spełnia swoje zadanie w 100%.
Zapłaciłam za niego około 15-16zł.
Jedynym minusem jaki zauważyłam, jest to, że peeling jest mało wydajny, pomimo, że opakowanie wygląda na spore (200g produktu).

A jaki jest wasz ulubiony peeling do ciała?

11 komentarzy:

  1. A gdzieś Ty się kobieto opalała o tej porze roku? ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Violl- latem to było ;) teraz to moja skóra nóg owszem łuszczy się, ale niestety nie z powodu opalania, a od noszenia rajstop i spodni. Swoje robią też kaloryfery:(

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi już zbrzydły peelingi z Joaanny i poszukuję czegoś nowego a ten wezmę pod uwagę:) Uwielbiam wszystko c związane z kokosem:)

    http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kokosowy zapach, to coś czego mi brakuje. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. @kobiecewariacje- też swego czasu używałam peelingów z Joanny, ale były one dla mnie troszkę za delikatne;)

    OdpowiedzUsuń
  6. @kokosowa-panna: no ten peeling na pewno przypadłby Ci do gustu:D

    OdpowiedzUsuń
  7. tak się zapatrzyłam na ten peeling, że bym go zjadła, smakowicie wygląda, jak nadzienie czekoladki :D moim ostatnio ulubionym jest peeling antycellulitowy Lirene, pomarańczowy. fajnie wygładza i ujędrnia skórę, zwłaszcza ud. Ale za kokosowym się rozejrzę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lepszym ścierakiem jest taki koralowy różowy, też z bielendy :) świetny blog, dodaję do ulubionych i biorę się za podczytywanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. @kasia- szczerze mówiąc nie kojarzę tego peelingu, o którym mówisz- ale skoro jest jeszcze lepszy to na pewno się za nim rozajrzę:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP