15.1.11

nowe zdobycze w mojej kosmetyczce

Jestem kolekcjonerką. Z uporem maniaka zbieram kosmetyki. To silniejsze ode mnie. Kiedyś rodzice przemawiali mi do rozumu i nie pozwalali kupować kilku takich samych rzeczy. Teraz nie mają nade mną kontroli i moja kolekcja sukcesywnie się powiększa. Jedno jest pewne, ze wszystkimi moimi zbiorami nie pomieściłabym się z rodzicami w jednej łazience. 

Moje zbiory wzbogaciły się po Świętach w kilka produktów.
Do moich kosmetyków pielęgnacyjnych  dołączyły dwa kremy (na dzień i na noc) i tonik z serii Olay active hydrating oraz balsam do ciała, krem do rąk i pomadka ochronna z Neutrogeny. Póki co zostawiłam je w domu rodzinnym, gdzie bezpiecznie czekają na to, aż zużyję inne produkty (gdyby codziennie uśmiechały się do mnie z łazienkowej półki, na pewno bym nie wytrzymała i je otworzyła już teraz).

Kosmetyki makijażowe też znalazłam pod choinką. Jednym z prezentów gwiazdkowych od Tżta był cień do powiek BeYu (do kupienia w Douglasie) oraz pędzelek do cieni (również z Douglasa). Od rodziny dostałam maskarę L'oreala (którą oczywiście następnego dnia już otworzyłam, przez co poprzednia poszła w odstawkę) oraz cienie Astor nr 710 Smokey Black-Brown Eyes. 

Na zdjęciu jeszcze znalazł się błyszczyk H&M (pachnie ślicznie!)- prezent mikołajkowy od Tżta.


A dzisiaj wpadłam tylko do Natury po szampon (poprzedni cały zużyłam- co rzadko mi się zdarza, bo zwykle kupuję nowy, a poprzednik zostaje porzucony na dnie łazienkowej szafki).
Postanowiłam wypróbować szampon Natur Vital-Rewitalizujący Szampon Żeńszeniowy (13,99zł).

Zawiera on ekstrakt z żeńszenia syberyjskiego i miłorzębu. Nie zawiera natomiast barwników, silikonów, parabenów i parafin. Producent zapewnia mocniejsze włosy, wzmocnienie cebulek i bardziej puszystą fryzurę. Brzmi ciekawie. Pachnie średnio.
Dam wam znać jak się będzie u mnie sprawował!

Pozdrawiam:)

7 komentarzy:

  1. no mam nadzieję, że szampon będzie dobrze się sprawował, bo czytałam sporo pozytywnych opinii na jego temat:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Błyszczyk wygląda słodko :)
    Może trochę tolerują Twoje kolekcjonerstwo, skoro sami robią Ci takie prezenty :) Wiedzą co Cię najbardziej ucieszy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny pomysł;D
    zapraszam do siebie;p
    http://paralleele.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. oj racja, sprezentowane kosmetyki to chyba jedyna rzecz, która zawsze mnie ucieszy:)Jednak chyba będę musiała wybrać się na kosmetykowy odwyk, bo stracę fortunę;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też jestem kolekcjonerką, tyle że głównie błyszczyków i wszelkiego rodzaju innych mazideł do ust. nie potrafię się powstrzymać widząc coś co ładnie wygląda lub pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. manię błyszczykową też przechodziłam, niestety nakupowałam ich tyle, że nie byłam w stanie wszystkich zużyć przed terminem ważności:(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP