8.12.10

chowam się przed Zimą

Na zewnątrz mróz, śnieg, wiatr i brak słońca. Jak dla mnie nic przyjemnego. Gdybym nie musiała wychodzić , to najchętniej bym całe dnie spędzała w cieplutkim domu. Najlepiej na kanapie, przy kominku, z grzanym winem i książką. A później gorąca kąpiel z mnóstwem pachnącej piany. Mój sposób na przetrwanie dołującej pogody i poprawę nastroju.



Oczywiście książka nie może być byle jaka;) Ja polecam do poczytania powieść Lesley Lokko- Gorzka Czekolada


Tak jak opis na okładce zapowiada, jest miłość, seks, przygoda oraz wielki świat. Historia trzech młodych kobiet, które zostają brutalnie rzucone w dorosłość. A ona okazuje się zupełnie inna, niż ta, o której marzyły. Razem z bohaterkami, przenosimy się do Nowego Jorku, Londynu, Chicago,  Haiti oraz Ghany. Ja przeczytałam ją  "jednym tchem", w kąt rzucając obowiązki domowe oraz naukę. Naprawdę polecam- lektura w sam raz na długie,  spędzone pod kocem wieczory (z herbatą lub grzanym winem- ja polecam to drugie;)).

foto: www.ecosalon.com

A jakie wy macie sposoby na przetrwanie zimy i poprawę nastroju?

3 komentarze:

  1. Ja podobnie jak Ty spędzam wieczory, tylko popijam zieloną herbatę albo mięte. Nastrój lubię też sobie poprawić czymś słodkim, np czekoladą:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No u mnie czasami też są wieczory z herbatką, a nie winem;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP