29.12.10

Akcja- regeneracja

Moje włosy od zawsze były cienkie i nie miałam ich zbyt wiele.
Maltretowałam je trwałymi ondulacjami (gdy miałam 17lat), następnie katowałam prostownicą (wiek 18-22), wiele razy farbowałam(przez ostatnie 3-4 lata) i codziennie myłam, suszyłam i układałam.
Na efekty nie trzeba było długo czekać.
Włosy stały się wysuszone, sianowate z rozdwojonymi końcówkami i zaczęły wypadać.
W końcu przejrzałam na oczy i powiedziałam STOP.

Mija rok od kiedy położyłam ostatnią farbę, myję co drugi, trzeci dzień, suszę je tylko wtedy kiedy muszę, nie prostuję. Zajadałam tabletki ze skrzypem polnym, piłam herbatki z pokrzywy, stosowałam różnego rodzaju odżywki, maski, spray'e. Włosy odzyskały dawny blask, są mięciutkie w dotyku i wreszcie przypomniałam sobie jak wygląda mój naturalny kolor włosów!

Niestety zima moim włosom zdecydowanie nie sprzyja, przez noszenie czapek i szalików elektryzują się, są przyklapnięte, bardziej się przetłuszczają, no i nadal wypadają.
Postanowiłam zaopatrzyć się w kolejne produkty do walki o zdrowe, piękne i mocne włosy:

O szczotce z dzika naczytałam się wiele dobrego na wizażu, polecała mi ją także przyjaciółka, która jest jej szczęśliwą posiadaczką.

Nie wyrywa ona włosów podczas czesania, masuje skórę głowy, dzięki szczotkowaniu nią włosy stają się błyszczące i nie elektryzują się tak bardzo.

Moja szczotka pochodzi ze strony www.khaja.pl i nazywa się EWA:

Jest ona przeznaczona do włosów rzadkich i średnio gęstych. Wykonana jest bardzo solidnie i mam nadzieję, że posłuży mi długo. Używam jej od niedawna, także o większych efektach wiele powiedzieć nie mogę. Jednak włosy faktycznie bardziej się błyszczą i mniej elektryzują.








Oprócz niej, zakupiłam ostatnio  intensywnie regenerującą maseczkę L'biotica BIOVAX do włosów osłabionych (z promocji w Superpharm za 12,90zł)
Tej maski chyba nikomu przedstawiać nie muszę.
Na rynku jest dostępnych kilka odmian tego produktu, więc każdy znajdzie coś dla siebie, są maski do włosów ciemnych, do włosów blond, do włosów suchych i zniszczonych, do włosów słabych ze skłonnością do wypadania oraz do włosów przetłuszczających się.

Bardzo ważne dla mnie jest to, że produkty tej firmy nie zawierają parabenów i SLS, którymi naszpikowana jest większość produktów do pielęgnacji włosów.

W najbliższym czasie planuję także zakup szamponu oraz odżywki dwufazowej z tej serii.

A jakie wy macie sposoby na zdrowe i piękne włosy?

6 komentarzy:

  1. Oooo, ciekawa ta szczotka :) Ile za nia zaplacilas?
    Ja tez obecnie sie "uwzielam" na wlosy i jedyne, co daje mi natychmiastowe efekty to dziadowsko drogie produkty Kerastase ... I zaczelam tez lykac suplementy. I pic pokrzywe. Tak jak wizaz przykazal ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam z natur cienkie włosy, jest ich do tego mało. Katowałam je pół życia teraz w końcu odstawiłam prostownice i suszarkę. Próbuje łykać skrzypy i te inne ale z systematycznością u mnie ubogo.. zawsze zapominam :) Jeśli masz jakieś swoje must have dotyczące regeneracji i wzmocnienia włosów to ja poproszę o notkę na ten temat :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Urban Warrior- Szczotka kosztowała mnie 26zł;)

    Aberracjo, nad notką o produktach must have pomyślę:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam dużych problemów z włosami, zawsze miałam długie, grube i gęste. Niestety, prostuję od ok. 4 lat codziennie, codziennie również myję i suszę, przez co pogorszyła się ich kondycja.. Muszę jednak przyznać że na punkcie włosów mam obsesję więc cały czas testuję na nich różne odżywki. Ostatnio pofarbowałam włosy Castingiem i teraz usilnie próbuję go zmyć- niestety wyszedł za ciemny .. :(

    U mnie krótkie podsumowanie ubiegłego roku!
    Zapraszam, miło by było przeczytać Twój komentarz.

    Szczęśliwego Nowego Roku!
    www.fashionablyyy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. musze sobie kupic wlasnie jakas maseczke;)
    ja uzywalam jakis czas odzywek w spray, ale teraz pokusilam sie o maseczke Fekkai;) i mgielke nablyszczajaca;) zobaczymy jak sie spisze.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP