18.11.10

W kuchni: penne z brokułami

O ile za makaronami nie przepadam, to w tym daniu mi on nie przeszkadza, ba!, nie dość, że nie przeszkadza, to jeszcze mi smakuje:)
Mój Tż na jednym z naszych pierwszych spotkań, chcąc pochwalić się kulinarnymi zdolnościami zrobił mi właśnie to danie na obiad- penne z brokułami w sosie śmietankowym. Co zabawniejsze, najwyraźniej był tak przejęty, przygotowaniem tego obiadu, że mu kompletnie nie wyszło. Sos był niedoprawiony i jakiś taki wodnisty, makaron rozgotowany, a brokuły twarde. Chociaż nie chciałam mu robić przykrości i dziarsko zjadłam cały talerz, to chyba jednak sam zauważył, że nie smakuje tak jak powinno i obiecał, że następnym razem wyjdzie pyszne (wtedy wcale nie miałam ochoty na kolejną odsłonę takiego obiadu). No ale, jak obiecał tak zrobił... i już stało się naszą małą tradycją, że jakoś raz w miesiącu ją razem przygotowujemy. I wychodzi tak jak powinno:)

No więc, czego potrzebujemy?

Ja miałam akurat pod ręką kolorowy, ale może być zwykły, razowy...jaki tylko chcecie i ile chcecie.


Brokuły najlepiej świeże, ale mrożone też są ok:) Ja daję ok. połowę takiego standardowego opakowania
Dla mnie i Tżta kupuję zazwyczaj 10 plastrów- ale to od was zależy czy lubicie więcej mięsa i np mniej makaronu, czy odwrotnie. My lubimy dużo szynki:) Tu na zdjęciu jest 7 grubych plasterków;)
Na nasze 2 osoby (na uwagę zasługuje też fakt iż mój Tż lubi sobie dobrze zjeść) dajemy jedno opakowanie serka -100g

No i śmietanka- schodzi nam niecałe opakowanie, czyli pewnie ok 200 ml. Od was zależy czy będzie to 12% czy 18%. Tż twierdzi, że z 18% jest lepsze, ja nie czuję różnicy. Dziś była 12%

No to do dzieła!

Szynkę kroimy w paski, a serek w kostki, co widać na zdjęciach. Makaron gotujemy w osolonej wodzie. Podczas gdy makaron się nam gotuje, my w tym czasie podsmażamy szynkę na patelni (uwaga! na początku może pryskać). Wstawiamy też brokuły, wiadomo jeśli są mrożone, to zaczynamy gotować je wcześniej, jeśli mamy świeże, to na sam koniec.
Gdy szynka jest już ładnie przysmażona dodajemy do niej serek topiony i stopniowo podlewamy śmietanką. Sos bulgocze i po jakimś czasie gęstnieje. Jeśli wolicie bardziej lejący, zdejmujecie patelnię z kuchenki wcześniej. Ja lubię gęsty. W czasie przygotowania sosu, makaron i brokuły powinny się spokojnie ugotować, całość mieszamy, doprawiamy szczyptą pieprzu i gotowe:)

Łatwe i szybkie, niedrogie a do tego smaczne. Tak więc smacznego:)

7 komentarzy:

  1. O mamuniu, mniam! Na pewno zrobię! :)

    Widzę w Twoim opisie siebie, że mamy bardzo podobne zainteresowania i preferencje dotyczące czasu wolnego ;)) będę wpadać!

    OdpowiedzUsuń
  2. No chyba nawet w tym samym wieku jesteśmy (o ile 87 przy Twoim nicku to rocznik urodzenia) :):)
    Zapraszam serdecznie do odwiedzania:)

    OdpowiedzUsuń
  3. W takim razie do szybkiego "zobaczenia" rówieśnico ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. kurczę, jestem po kolacji, a i tak zaburczało mi w brzuchu ^^
    wygląda świetnie, nie omieszkam w przyszłości spróbować :)

    pozdrawiam:

    http://my-orange-island.blogspot.com/

    http://prywatna-poczytajka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. wyglada super,ja robie podobne tylko bez szynki-ja malomiesna :)) ale z sosem pesto,tez pycha!!

    OdpowiedzUsuń
  6. to będę musiała wypróbować z pesto, lubię nowe smaki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. O mniam mniam - ja uwielbiam makarony w każdej postaci, więc na pewno zrobię!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP